Pierwszy etap cechował się szeroką informacją o celach towarzystwa i jego możliwościach. Towarzystwo powstało w okresie kiedy w Polsce gwałtownie rozwijał się ruch towarzystw regionalnych. Nie było jednak wtedy jeszcze dostatecznych wzorów. W latach 70. w Polsce o Rzeszowie funkcjonowała opinia, że „po rzeszowskim rynku wilki ganiają”. Właściwie wszystko, co powstawało po wojnie w Rzeszowie, było pierwsze. I tak towarzystwo wspierało rozwój Rzeszowskiego Ośrodka Akademickiego poprzez znaczący udział naszych przedstawicieli w jego strukturach. Uczestniczyło też w Społecznym Komitecie Budowy Rzeszowskiego Ośrodka Telewizji. Podjęło temat opieki nad starym cmentarzem i odbudowy pomników zburzonych przez niemieckiego okupanta. Aktywnie wspierało wydawnictwa o Rzeszowie – współuczestniczyło w redagowaniu rzeszowskiego miesięcznika społeczno-kulturalnego „Profile”. Po raz pierwszy zaczęło tez tworzyć wydawnictwa własne z serii „Resoviana”. Wysunęło szereg innych wniosków, np. aby przywrócić nazwy ulic w Rzeszowie jakie miały w Polsce po zaborze austriackim. Wnioskowaliśmy, aby przenieść więzienie z Rzeszowskiego Zamku. Należy podkreślić że towarzystwo miało istotny wpływ na realizację swoich postulatów ponieważ członkami TPRz byli przedstawiciele władz wojewódzkich i miejskich.
Etap drugi to wypracowanie form działalności TPRz w gospodarce rynkowej. Przejście do działalności w tych nowych warunkach było bardzo bolesne: TPRz wyrzucono z lokalu i pozbawiono dotacji Urzędu Miasta Rzeszowa, co spowodowało odejście wielu członków. Źródłem dochodów stało się wydawanie kalendarzy i innych wydawnictw, np. duże wpływy przyniosła książka „Byłem przy tym”, a później wydawanie„Echa Rzeszowa” . Odbudowana została pozycja towarzystwa w realizacji swoich wniosków ponieważ 4 członków zostało radnymi Rzeszowa. Członek towarzystwa został wybrany posłem na Sejm RP. Był to okres, w którym władze z nadania „Solidarności” w sposób bezmyślny niszczyły inicjatywy z okresu PRL. Spektakularnym przykładem jest sprzedanie dla Związku Kupieckiego zaawansowanego inwestycyjnie obszaru, gdzie miała powstać nowa Wojewódzka i Miejska Biblioteka Publiczna w Rzeszowie, czego efektem była przez długie lata szpecąca w Rynku tzw. „dziura Barana”. Takich przykładów mieliśmy w Rzeszowie bardzo dużo. Postulaty dotyczyły głównie tego, aby ratować co się uda uratować.
Etap trzeci to likwidacja stowarzyszeń regionalnych i zamiana ich na organizacje pożytku publicznego. W tej to strukturze znalazło się TPRz.
Ten ostatni etap charakteryzował się ścisłym związkiem z pracami Prezydenta i Rady Miasta Rzeszowa, ponieważ TPRz w wyborach samorządowych weszło w skład Komitetu Wyborczego Tadeusza Ferenca, który zwyciężył, a 4 członków naszego towarzystwa wybrano w skład RM. Skutkuje to faktem, że TPRz uczestniczy we wszystkich inicjatywach rzeszowskiego samorządu. W sposób szczególny towarzystwu przypisuje się udział w następujących inicjatywach: poparcie dla idei rozszerzenia granic Rzeszowa, bezpłatny dostęp do Internetu, poparcie inicjatywy budowy Domu Kultury w Rzeszowie, obronę przed zamiarami zburzenia pomnika Walk Rewolucyjnych.
Zdzisław Daraż