Strona główna » Okolice Rzeszowa » Artykuły » Społeczność, life » „Ja nie biję, wierzba bije, palma bije, nie zabije”

„Ja nie biję, wierzba bije, palma bije, nie zabije”

                                  
2010-03-23 20:02, ostatnia aktualizacja 2 lat temu

O tradycjach związanych z wielkanocnymi palmami opowiedziała podkarpacka florystka.


Wielkanoc zwana Paschą  to jedno z najważniejszych i najstarszych świąt w tradycji chrześcijan, upamiętniające śmierć na krzyżu oraz zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa. Poprzedza je tydzień, zwany Wielkim Tygodniem, który przypomina o najważniejszych wydarzeniach dla tej wiary. Ze świętem owym wiąże się wiele zwyczajów ludowych, między innymi jest święcenie palmy wielkanocnej – symbolu odrodzenia się życia. Niedziela rozpoczynająca Wielki Tydzień to Niedziela Palmowa inaczej zwana Niedzielą Męki Pańskiej, Kwietną, Wierzbną a także Różdżkową. Jest pamiątką przybycia Chrystusa do Jerozolimy, gdy witający Go tłum kładł na drodze gałązki palmowe. W kościele jest znana od XI wieku, w Polsce od średniowiecza. 
 
Właśnie w najbliższą niedzielę do kościołów chrześcijanie przyniosą misternie wykonane palmy. O tradycjach związanych z palmami wielkanocnymi jak ich wykonaniem rozmawialiśmy z panią Urszulą Medygrał, florystką z Podkarpacia, która od lat wykonuje palmy wielkanocne z bibuły i krepiny oraz przyozdabia je własnoręcznie wykonanymi kwiatami.  

hk: Z czego wykonywane są palmy wielkanocne?
 
UM: - W zależności od regionu - składają się sosnowych, leszczynowych lub wierzbowych gałązek ozdabianych bukszpanem, cisem, widłakiem, jałowcem, borowiną, a przede wszystkim  gałązkami wierzby ze srebrzystymi kotkami. Kwiaty do palmy zaczyna się robić już od początku postu lub jeszcze wcześniej, aby zdążyć przed Niedzielą Palmową  „ukręcić” lub „uwić” palmę. Kwiaty te wykonuje się z różnokolorowej bibuły, różnymi sposobami i metodami, w zależności od regionu. W dawnych czasach palmy były wykonywane bardzo skrupulatnie i tradycyjne w wielu rejonach kraju. Były np.: dwa rodzaje palm – dla kobiet bardziej ozdobione i większe, a dla mężczyzn te skromniejsze. Aby mieć przy palmie żywe, rozwinięte listki np.:porzeczki, modrzewia czy inne trzeba ściąć gałązkę z krzewu lub drzewa w środę popielcową i umieścić w wodzie, w ciepłym pomieszczeniu. 
 
Są takie części Polski gdzie Niedziela Palmowa jest szczególnie celebrowana. Wierni przynoszą do kościołów przeróżnie wykonane i przyozdobione palmy.
 
- Dzisiaj liczne regiony Polski (Kurpie – Lipniki, Łyse, Małopolska – Lipnica Murowana, Karpaty Zachodnie, Podhale, Podkarpacie i inne) hołdują ogromnym tradycjom wykonywania palm wielkanocnych, ozdabianych kwiatami z bibuły. Wykonywane palmy to istne dzieła sztuki. Bibułkarstwo tam jest bardzo cenioną umiejętnością. Nie jest ona doceniana we wszystkich regionach kraju, w niektórych miejscach nie stosuje się palm ozdabianych kwiatami z bibuły. Są miejsca, gdzie palmy wykonuje się z żywych gałązek, ozdabianych wstążeczką. Są też pięknie ubarwione i misterne palemki wykonane z suszonych i barwionych źdźbeł traw, zbóż, kwiatów oraz wiórków drewnianych. Wykonane tym sposobem palmy to tak zwane palmy wileńskie. Wiele osób kupując je gdzieś na targu lub w sklepach, nie wie nawet, że palma ta pochodzi z rejonów Wilna i jest związana z powracającymi do sławy Kaziukami czyli XIX wiecznymi jarmarkami, na których handlowano właśnie tymi palmami, zdobionymi sercami z piernika jak również rękodziełem ludowym, a nazwę noszą od imienia św. Kazimierza – patrona Litwy i Wilna. Dzisiejsze Kaziuki ponownie nabrały swojej świetności, ale obecnie są imprezą bardziej folklorystyczną. Odbywają się w Wilnie, w tym samym miejscu co kiedyś. 
 
Palmy stają się z powrotem coraz bardziej modne. W wielu miejscowościach urządzane są nawet konkursy.
 
- W Polsce święcenie palm oprócz tradycji religijnej przybrało również charakter folklorystyczny. To barwne święto w niektórych regionach naszego kraju to wielka ich promocja. Konkursy, które organizowane są na najpiękniejszą czy najdłuższą palmę skłaniają do coraz to nowych pomysłów na ich wykonanie. Niektóre palmy wykonywane są przez całe rodziny czy grupy ludzi i stanowią dobrą formę współżycia społecznego. Na nabożeństwa przynosi się piękne, kolorowo i pomysłowo przystrojone palmy, które kapłan święci podczas mszy, a po niej ocenia się ich piękno. Jedne palmy są ozdabiane kwiatami z bibuły na całej długości (Kurpie) inne tylko w górnej części (południowa część Polski). Palma powinna być wykonana z wikliny i nie powinna zawierać żadnych metalowych elementów. Mało tego im dłuższa tym lepsza – rekord 33,45 m (Lipnica Murowana) – musi stać bez żadnych podpór, powinna być wyjątkowo piękna. To trudna i żmudna praca, trwająca  czasem kilka miesięcy, ale warta wysiłku i satysfakcji. 
 
Z wielkanocnymi palmami wiążą się pewne tradycje.
 
- Po mszy, jak nakazuje tradycja, każdy zabiera swoją poświęconą palmę i szybciutko bez żadnego ociągania, bez rozmów z sąsiadami, znajomymi zanosi do domu, by być równie szybkim w pracach gospodarskich. Palma prócz swojego piękna posiada ogromną moc, symbolikę i jest to taki „ specyfik na wszystko”. Wierzba – najważniejszy element palmy - drzewo, które rośnie wszędzie, w każdych warunkach, rozwija się najwcześniej i rośnie szybciej od innych drzew i krzewów. Jej siła życia napawa optymizmem, jest symbolem dobrobytu i radzenia sobie w trudnych sytuacjach. Jej bazie połknięte z poświęconej palmy chronią od bólów gardła. Wierzono niegdyś, że dodane do ziarna i zaorane pod pierwszą skibą zapewniają dobre plony. Dotykanie poświęconą palmą przekazywało jej moc innym: dziewczętom zapewniało powodzenie i urodę, chłopcom dawało siłę i dzielność. Przy poklepywaniu palmą wypowiadano słowa: „Ja nie biję, wierzba bije, palma bije, nie zabije. Za tydzień – Wielki Dzień, za sześć noc – Wielka Noc, za tydzień Pascha,  święcony baranek, jajeczko i kiełbaska.” Palmę umieszczało w najdostojniejszym miejscu domu czyli za świętymi obrazami, nad wejściem, czy u powały stodoły czy budynków gospodarczych, by chroniła domostwo przed wszelkim złem. Ustawiano w oknach, palono, a unoszący się dym chronił przed uderzeniem pioruna. Gospodarz oklepywał swoje zwierzęta, by były zdrowe, płodne i dobrze się chowały. Krzyżyki składane z gałązek wyciągniętych z palmy, zakopywane w czterech rogach pola chroniły uprawy od chorób, suszy, plag i sprzyjały zbiorom. Palma chroniła od pożarów, przed gradobiciem i innymi klęskami. Żadna gospodyni nie wyprowadziła bydła na pierwszy wiosenny wypas jeśli nie poklepała uprzednio zwierząt po grzbietach, by były „krągłe i pulchne jak kotki baziowe” i miały lśniącą sierść. Kruszono również kilka roślin z palmy do kadzidła (na św. Rocha) i okadzano nim bydło i domostwo. Wierzono również, że w Niedzielę Palmową ukazują się wszystkie ukryte skarby, lecz ta chwila jest tak krótka, że trudno zdążyć z ich znalezieniem. I co najważniejsze, palmę powinno wykonać się własnoręcznie i im dłuższa tym więcej powodzenia w życiu nam przyniesie! Życie i działanie palmy wielkanocnej trwa do Wielkiej Soboty, gdy ksiądz spala ją na popiół, którym posypuje głowy wiernych w Środę Popielcową. Palma wielkanocna więc prócz swojej urody posiada moc czarodziejską. Dziś tak naprawdę nikt o tym już nie myśli i do kościoła nosi się kupowane palemki, mało kto wykonuje je samodzielnie.  
 
Jak wykonać palmę wielkanocną ozdobioną kwiatami z bibuły? 
- To proste, najpierw musimy przygotować kwiatki. Każdy z nas kiedyś zetknął się z tym wdzięcznym tworzywem, jakim jest bibuła czy krepina. Kupujemy kilka kolorów bibułki, mocne nici, klej, nożyczki i trochę serca. Z bibułki wykonujemy kwiatki, takie jakie potrafimy najlepiej (pierwszy może się nie udać, ale jak zaczniemy dużo wcześniej, to do Niedzieli Palmowej na pewno nam się uda - każdy następny będzie lepszy. Możemy zacząć od takiego z paska: ucinamy pasek bibułki długości 15 cm i szerokości 10 cm. Bibułkę tniemy tak, aby „gufrowanie” (prążki) były wzdłuż krótszego boku. Składamy pasek na pół – 15 cm / 5 cm – zwijamy delikatnie marszcząc z jednego długiego boku. Można użyć kleju nakładając małe punkciki przed zwijaniem, wzdłuż boku (15 cm), będzie łatwiej połączyć całość. Jak już uformujemy nasz kwiatek to jedną dłonią trzymając miejsce zmarszczenia, drugą owijamy mocno nitką. Hura! Mamy nasz pierwszy kwiatek. Obejrzyjmy go dokładnie i jeśli zauważymy, że są błędy, poprawmy je w drugim kwiatku. Następny będzie jeszcze lepszy. Jak już opanujemy ten sposób, możemy na przykład do naszego kolejnego kwiatka dodać środek z innego koloru, robiąc to w ten sam sposób, jak poprzednio tylko stosując krótsze i węższe paski. Gdy mamy już zrobione te kwiatki ze środkami, to możemy zrobić kwiatki jak stokrotki,. Środki robimy jak poprzednio a stokrotkę wykonujemy nacinając ten pasek o szerokości 5 cm co kilka milimetrów na głębokość 4 cm, zostawiając 1 cm na klej i owinięcie. Podobnie wycinamy zamiast wąziutkich paseczków stokrotki, szersze zaokrąglone płatki i tutaj też, albo robimy ze środkiem, albo bez. Stokrotka też może być bez środka, a dając dłuższy pasek mamy pełną lub aster. No to już mamy chyba z sześć różnych rodzajów, jak zrobimy dużo różnych kolorów, to będzie ich bardzo dużo. Gdy już mamy  odpowiednią ilość kwiatków, zabieramy się za resztę. Tak na tydzień przed Niedzielą Palmową ścinamy jedną grubszą, prostą gałązkę, taką grubości palca, długości ok. 100 cm (długość według uznania). Ścinamy z wierzby, leszczyny, sosenki, buka – taki do jakiego mamy dostęp, pamiętając, nie niszczmy drzew w parku na przykład! Gdy już mamy kij, zaopatrujemy się w zieleninę to znaczy: gałązki jałowca, bukszpanu, borowiny, barwinka, mchów, tego co możemy zdobyć o tej porze roku. Gdy bazie są już rozwinięte na drzewach to zaopatrujemy się w różne gatunki (kotki są różnej wielkości i pięknie komponują się właśnie takie różne). Jeśli mamy tylko jeden gatunek, to też bardzo dobrze ( bo ważne są gałązki wierzbowe i kotki baziowe w ogóle). Potrzebny nam będzie też mocny sznurek w ciemnym kolorze do „uwicia” palmy. Gdy mamy już wszystko co nam potrzebne zabieramy się do „kręcenia” naszego dzieła. Palmę wije się od góry. Możemy zacząć od 4 – 5 sztuk (po 10 cm długości) cieniutkich gałązek z baziami i te przytwierdzamy sznurkiem do naszego kija, to będzie czubek naszej palmy. Możemy jako naszą „bazę” użyć w ogóle gałązek z baziami i wówczas zaczynamy kilkanaście centymetrów od góry układać zielone. Kolejno uwijamy małe pęczki (5 – 10 cm długości) z zielonego wokół naszego kija, poniżej bazi. Wszystko mocno przytwierdzamy mocnym sznurkiem. Teraz kolej na bibułkowe kwiatki. Zależnie od tego jaką mają wielkość, dajemy 4, 6 sztuk obok siebie (wokół kija ) i znowu mocno przytwierdzamy każdy z nich. Możemy powtarzać kolejne warstwy od początku, pamiętając, by przeplatały się zieleniną. Kolorystyka i inwencja twórcza należy do nas. Pamiętajmy tylko, aby mocno wszystko przytwierdzać nicią do kija i tak układać poszczególne warstwy, by nie było „dziur”. Cały układ musi stanowić jedną całość. Po umieszczeniu wszystkich elementów w naszej palmie końcową część roślinną ozdabiamy szerszym pasem bibułki (ok. 10 – 12 cm) w jasnym kolorze, marszcząc go lekko i przytwierdzając do kija (można dodać kleju) tworząc tak zwaną kryzę. Cały pozostały widoczny kij owijamy paskiem (1,5 – 2 cm) bibułki (końce trzeba ładnie przykleić) i ozdabiamy kokardką wykonaną z czerwonej bibułki (ok. 2 cm szerokości, długość według uznania). Z tak wykonaną własnoręcznie palmą możemy śmiało udać się do kościoła, by ją poświęcić. Dlatego, że palma zawiera żywe elementy, może nam posłużyć tylko jeden raz, natomiast jeśli już opanujemy umiejętność wykonywania kwiatów z bibuły, możemy wykonać palmę z samych elementów bibułkowych, zostawiając dół palmy do ozdobienia baziami i innymi żywymi zielonymi elementami. Taka palemka może corocznie być ozdabiana świeżą roślinnością, a jeśli nie to może nam posłużyć jakiś czas jako dekoracja w domu. Należy tylko pamiętać, że musi być trzymana z dala od wilgoci i bezpośrednich promieni słonecznych. Jeśli w Niedzielę Palmową pada deszcz naszą palemkę zabezpieczamy rękawem celofanowym (takim, jaki używa się do pieczenia). 
 
Efekt jest niepowtarzalny. Kolorowe bibułkowe kwiaty pięknie przyozdabiają palemki. 
 
- Oczywiście. I na koniec jeszcze jedna rada od wszystkich bibułkarek i bibułkarzy – nasze kwiaty z bibuły, które wykonujemy, bez względu na to, do czego ich użyjemy i dla kogo są przeznaczone – tworzymy nie tylko rękoma lecz przede wszystkim sercem, dlatego są takie piękne. 
 
hk

 
 
 

Artykuł dodał:
hejkultura Napisz wiadomość
Oceń artykuł

Ostatnio przeglądający
 
hej Napisz wiadomość
1 rok temu
hejkultura Napisz wiadomość
2 lat temu