2010-08-24 14:55, ostatnia aktualizacja 2 lat temu
Wieloletni radny Miasta Rzeszowa, to kandydat Platformy Obywatelskiej do fotela prezydenckiego w stolicy Podkarpacia. Jesienią wystartuje w wyborach.
Jak powiedział po ogłoszeniu jego kandydatury w sobotę, decyzja ta była przemyślana i wyważona.
- Zastanawiałem się długo czy zgodzić się na propozycje kolegów i koleżanek. W końcu zdecydowałem się, także dlatego że obserwuję ten urząd już dwudziestu lat - wyznał. - Patrzę jacy ludzie tam są, jakie mają wady, zalety i potrafię sobie dziś wyobrazić, jak powinna wyglądać praca urzędu - tłumaczył Andrzej Dec. - Myślę, że mógłbym tam swoją osobą coś wnieść.
Prezydentura według kandydata PO, to jednak nowe doświadczenie.
- Miasto znam ale jest to jednak ogromne wyzwanie. Bo trzeba pamiętać że jestem radnym. To rola, która zasadniczo różni się od roli prezydenta miasta - wyjaśniał.
Podkreślił także, że Andrzej Dec to inna osobowość od obecnie urzędującego prezydenta Tadeusza Ferenca. - Są pewne rzeczy, działania obecnego prezydenta, z którymi się nie zgadzam. I to bym oczywiście zmieniał - powiedział.
Ale potem dodał. - Z tym, że jak powiedziałem w swoim dzisiejszym wystąpieniu, generalnie pozytywnie oceniam jego działania. Nie mam jakichś fundamentalnych zastrzeżeń - podkreślił kandydat.
Dlaczego zdecydował się na wyścig do fotela prezydenta Miasta Rzeszowa.
- Myślę, że trzeba mieszkańcom dać szansę. Bo demokracja to wybór. Jak się nie ma wyboru, to demokracja więdnie, więc jeśli oni uznają, że prezydent Ferenc powinien zostać na następne 4 lata, to ja nie będę tego traktował jako porażki - mówił Andrzej Dec. - Powiem sobie tak: Miałem możliwość, przedstawiłem pewne moim zdaniem ułomności tej kadencji. Zdecydowali tak a nie inaczej - na tym polega demokracja. To jest pierwszy aspekt - dodał. - Drugi jest taki, że przez osiem lat rządów, siłą rzeczy następuje pewne skostnienie, potrzebne jest czasem świeże spojrzenie, nowe pomysły - wyjaśniał. - I jedna jeszcze rzecz. Ja mam po prostu inną osobowość od prezydenta Ferenca - dodał.
mr