Strona główna » Nie dotyczy » Artykuły » Wystawy » Andy Warhol super star. Sprzedaje się jak coca cola. FOTO

Andy Warhol super star. Sprzedaje się jak coca cola. FOTO

    A A A Drukuj
                                  
2012-12-10 12:28

W rzeszowskim Muzeum Okręgowym w ubiegły piątek otwarto wystawę „Wesołych Świąt i Szczęśliwego Nowego Roku, Andy!”. Ten, kto szuka Warhola-ikony raczej się rozczaruje. Ten, kto tropi Warhola – człowieka będzie oczarowany.

- Serdecznie witam wszystkich w reprezentacyjnej sali Muzeum Okręgowego w Rzeszowie, w XVII – wiecznym otoczeniu, ale z wystawą XX – wieczną - zaczął dyrektor muzeum Bogdan Kaczmar, kiedy już wszyscy – koordynatorzy i autorzy projektu, ale i zwykli wielbiciele twórczości Warhola – rozsiedli się wygodnie na krzesłach. - Tak się zdarzyło, że w lutym ubiegłego roku, pan Marszałek Mirosław Karapyta, zwiedzając Preszowski Samosprawny Kraj, spotkał się z bardzo życzliwym przyjęciem i tam narodziła się idea zorganizowania w jednej z instytucji kultury województwa podkarpackiego wystawy prac Andy’ego Warhola. Bardzo się cieszę, że Muzeum Okręgowemu w Rzeszowie przypadł zaszczyt zorganizowania tej wystawy. Przepracowaliśmy kilka miesięcy z zespołem przyjaciół ze Słowacji i efekt tej naszej pracy zostanie dzisiaj zaprezentowany.

Po wylewnych powitaniach przedstawicieli ze strony polskiej i słowackiej, odczytano esej dr Michala Bycko poświęcony twórczości Warhola (dla strony polskiej przygotowano na slajdach tłumaczenie). – Mało kto zadaje sobie trud, by poznać życie i twórczość artysty z perspektywy psychologicznej, etnicznej, na płaszczyźnie wiary, z punktu widzenia indywidualnej osoby, po prostu „człowieka” – pisze Bycko. – Warhol to nie tylko ekstrawagancja, „super star”, Marilyn Monroe. Warhol jest po prostu żywą istotą, głęboko wierzącym człowiekiem o neurotycznej osobowości, który niemal patologicznie pragnął być „super gwiazdą”.

Przekornie pokusiliśmy się o zatytułowanie tego artykułu „Andy Warhol super star”. Nie ma bowiem drugiej takiej postaci, którą można dostać nawet w supermarkecie i niezależnie od przeceny czy gratisu dostępnego z sześciopakiem – wciąż traktować jako towar luksusowy. Andy Warhol jest jak coca – cola, jak hamburger z frytkami, hot – dog z musztardą i keczupem, jak pizza z mikrofalówki, pełen emulgatorów, konserwantów i glutaminianów, w plastikowym opakowaniu sprzedawany pod neonowym szyldem. Ale to już przecież Państwo wiecie… Dlatego ta wystawa ma być inna, bardziej osobista, ukazująca Warhola jako człowieka z krwi i kości, który też był kiedyś dzieckiem.

Andy nie pojawił się w końcu jako produkt w amerykańskiej fabryce snów, Andy stworzył siebie sam… Ta wystawa nie analizuje warholowskiej finalnej kreacji, zajmuje się początkiem. Zaistnieniem wrażliwej osobowości w przestrzeni pełnej towarów produkowanych na masową skalę i drogą jaką ta wrażliwa jednostka musiała przejść, żeby ostatecznie zaprezentować się światu jako jeden z tych towarów.

Zastanawialiście się na przykład Państwo czy Andy ma duszę? To tak jakby spytać czy puszka ma sumienie, odpowiedzą, co niektórzy. A czy wiecie, że Warhol ma słowiańskie korzenie? Że Andy Warhol to w rzeczywistości Andrej Varchola? Samotne, chorowite dziecko, bawiące się lalką. A potem nastolatek, który lepszy kontakt łapał z telewizorem niż z rówieśnikami? Gdzie lepiej niż na słowiańszczyźnie zapytać o warholowską duszę? I jak znaleźć lepszy czas niż ten przed Bożym Narodzeniem? Niebawem będziemy świętować cud narodzin Zbawiciela. Muzeum daruje nam inny cud. Pod make-upem, stylizacją, przesadą, tandetą zmanierowanego artysty, wygrzebuje nam człowieka – Słowianina, który rozumie naszą nieco zgrzebną tradycję. Dlatego – „Wesołych Świąt i Szczęśliwego Nowego Roku, Andy!”.Cieszymy się, że wróciłeś.

Wystawa będzie eksponowana do 20 stycznia 2013 roku. 

BM

ZOBACZ ZDJĘCIA TUTAJ







 
 
 

Artykuł dodał:
cytacik Napisz wiadomość
Oceń artykuł


Ostatnio przeglądający
 
hejowiec Napisz wiadomość
2 lat temu
cytacik Napisz wiadomość
2 lat temu