W Teatrze im. Wandy Siemaszkowej, we wtorkowy wieczór odbyła się uroczystość wręczenia tytułu Wyróżnionemu.
Kilka tygodni temu na wniosek Prezydenta Miasta Rzeszowa Tadeusza Ferenca, radni podjęli uchwałę o nadaniu tytułu Honorowego Obywatela Biskupowi Kazimierzowi Górnemu.
W Teatrze im. Wandy Siemaszkowej w Rzeszowie, we wtorkowy wieczór odbyła się uroczystość wręczenia tytułu Honorowego Obywatelstwa Miasta Rzeszowa Arcybiskupowi Kazimierzowi Górnemu.
- W tym także zaszczytnym dniu i w tak ważnej rocznicy, mamy zaszczyt wręczyć akt nadania tytułu Honorowego Obywatela osobie dla miasta szczególnej. osobie ściśle związanej z dziejami miasta na przestrzeni tych dwudziestu lat. osobie o niekwestionowanym wkładzie w rozwój naszej miejskiej ojczyzny - mówił otwierając uroczystą sesję Przewodniczący Rady Miasta Rzeszowa Konrad Fijołek.
Prezydent Rzeszowa Tadeusz Ferenc, zabierając głos przypomniał obecnym zasługi biskupa Górnego dla miasta. - Wielki to dla mnie zaszczyt, że dzisiaj w gronie honorowych obywateli miasta, mogę powitać Ekscelencję Wielce Czcigodnego Biskupa Kazimierza Górnego Ordynariusza Diecezji Rzeszowskiej - powiedział do zgromadzonych w teatrze. - Przytoczona biografia księdza Biskupa Kazimierza Górnego, świadcząca o niezwykłej osobowości i aktywności nie tylko duszpasterskiej ale także społecznej, skłania mnie do wyrażenia opinii, że posługa Jego Ekscelencji, zapisuje się złotymi zgłoskami w najnowszych dziejach naszego miasta Rzeszowa - podkreślił.
- To księża pracowali, organizowali, a biskup czasem tylko hamował...hamował - odniósł się z uśmiechem do swoich zasług dla społeczności sam wyróżniony biskup Kazimierz Górny, tuż po nadaniu tytułu Honorowego Obywatela Miasta Rzeszowa. - Bardzo dziękuję ale chcę także dodać, że ja jestem także obywatelem nie tylko honorowym ale i zwyczajnym obywatelem miasta, które 18 lat temu przyjęło mnie. Był taki dzień, kiedy prezydent, następnie senator, a następnie europoseł Mieczysław Janowski mówił mi, że na radzie podejmowano by uhonorować biskupa. Prosiłem, by zaczekano do 18 lat w Rzeszowie, niech się trochę podstarzeję - żartował. - To jest moje pragnienie zawsze: służyć ludziom. Z ludzi wyszedłem i chcę zawsze z nimi być w jedności. Ogromnie sobie cenię współpracę z ludźmi - kimkolwiek są. Nie ma człowieka zupełnie złego. W każdym jest iskra dobroci - dodał na koniec.
Zobacz galerię zdjęć z uroczystości.
mr