Strona główna » Nie dotyczy » Artykuły » Felietony, listy, opinie » Emeryt z Krakowa chwali prezydenta Ferenca. Za pilnowanie ...

Emeryt z Krakowa chwali prezydenta Ferenca. Za pilnowanie miasta

    A A A Drukuj
                                  
2014-04-10 12:04

Nietypowy wpis pojawił się na stronie Urzędu Miasta Rzeszowa. To list gratulacyjny emeryta z Krakowa, któremu po przeczytaniu artykułu w „Polityce” bardzo spodobał się prezydent Rzeszowa.

Pamiętacie Państwo? W numerze 5 tygodnik „Polityka” poświęcił aż 4 artykuły Rzeszowowi w cyklu „Portrety miast polskich”. Jeden z artykułów dotyczył prezydenta Tadeusza Ferenca. Jego sylwetkę znakomicie, naszym skromnym zdaniem, przedstawił Marcin Kołodziejczyk w tekście „Człowiek Można – Można”. Wyłania się z niego człowiek, któremu robota pali się w rękach, popędliwy, zamaszysty, u którego wszystko bezdyskusyjnie ma być na wczoraj, na już i do tego na cacy, bo prezydent nieróbstwa i prowizorki nie zniesie.

„Ostatnio wyjeżdża prezydent o świcie do Warszawy i patrzy, a sygnalizacja świetlna działa mu w mieście zbyt wolno – dzwoni do odpowiedzialnego urzędnika, żeby mu to na wczoraj naprawili. Prezydent wraca do Rzeszowa nocą, patrzy, a oni mu tego jednak nie naprawili. Kilka telefonów i jest odprawa magistratu o północy, Ferenc mówi z takim sensem: ja wam tak ufałem, moi kochani, przelałem wam pensje na konta, a teraz troszkę tego żałuję, ponieważ uważam, że leniuchujecie.

Dziś rzeszowska sygnalizacja działa bez zarzutu? Można.” (Fragment artykułu „Człowiek Można – Można”.)

Promocja dla miasta i prezydenta, dzięki tym artykułom, musiała być wielka. W końcu „Polityka” to nie byle co, tygodnik ogólnokrajowy, opiniotwórczy, z odpowiednią renomą. A ratusz chwali się pierwszym odzewem. List gratulacyjny napłynął i to z Krakowa, od też nie byle kogo, tylko człowieka, który 20 lat przepracował w krakowskim magistracie, a teraz, będąc na emeryturze pozwolił sobie na taką oto refleksję:

„Szanowny Panie Prezydencie!

Zapewne zdziwi Pana ten list, ale przeczytałem o Panu artykuł w Polityce nr 5 pt. „Człowiek Można-Można”, który bardzo mi się spodobał.

Reprezentuje Pan rzadki obraz Prezydenta-Gospodarza, któremu powierzono miasto, a Pan je pilnuje. I chwała Panu, że to mimo poglądów politycznych, różnicy w ocenie sytuacji przez innych czy też zwykłej ludzkiej zazdrości.

Jako 70-letni obywatel, od dwóch lat na emeryturze, który w Magistracie Krakowskim przepracował prawie 20 lat na stanowisku dyrektorskim, znam te wszystkie mechanizmy władzy, jej arogancję, niechęć urzędników do załatwienia sprawy, itp.

Dlatego gratuluję siły woli i ciała na trudnym ugorze administracji.

Stefan Skrzyński, Kraków”







 
 
 

Artykuł dodał:
cytacik Napisz wiadomość
Oceń artykuł


Ostatnio przeglądający
 
cytacik Napisz wiadomość
3 lat temu