26 maja zbierali w Rzeszowie pieniądze
Jak żerować na nieszczęściu powodzian wiedzieli dwaj fałszywi wolontariusze z Rzeszowa. Zostali oni zatrzymani, po tym jak zbierali datki. Trafić miały one jednak nie do powodzian ale do ich własnej kieszeni.
- Wczoraj po południu dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie odebrał telefon z informacją, że w centrum miasta dwaj mężczyźni kwestują na rzecz powodzian. Rzeszowskiej dziennikarce radiowej, która dzwoniła pod numer 997, dziwne wydało się, że obaj są pod wpływem alkoholu i nie mają żadnych zezwoleń na prowadzenie zbiórki pieniędzy - informowała w piątek Komenda Wojewódzka Policji w Rzeszowie. - Chwilę później policjanci zatrzymali dwóch mężczyzn, którzy z puszkami w ręku kręcili się po ul. Grunwaldzkiej. Powiedzieli, że są wolontariuszami Caritas Rzeszów i zbierają pieniądze na rzecz pomocy ofiarom powodzi. Żadnych zezwoleń nie mieli, na kolejne pytania policjantów odpowiadali wyraźnie kręcąc - wyjaśniała dalej Policja.
Po sprawdzeniu alkomatem na komendzie okazało się, że 41-letni Krzysztof F. z Rzeszowa i 42-letni Arkadiusz B. z powiatu rzeszowskiego mieli po promilu alkoholu we krwi. Do podszywania się pod wolontariuszy przyznali się Policji. Pieniądze zbierali 26 maja. - Mężczyźni zrobili sobie puszki, okleili je napisami: \"Dar serca dla powodzian\". Zdołali wczoraj uzbierać ok. 40 złotych. Obaj trafili do policyjnego aresztu. Dziś usłyszą zarzuty oszustwa, za co grozi im kara do 8 lat pozbawienia wolności - dodaje podkarpacka Policja.
mr