Prezydent Tadeusz Ferenc protestuje przeciwko wykorzystywaniu rynkowego monopolu i polityce cenowej prowadzonej przez Orlen. Popierają go politycy w całym kraju.
Prezydent Ferenc pisze list protestacyjny do prezesa Orlenu Jacka Krawca. Prezydent jest oburzony, że w dobie kryzysu Orlen tak manipuluje rynkiem i nadweręża budżet przeciętnego klienta, który zwykle jest mało zamożny.
Na Podkarpaciu Orlen wiedzie prym w sprzedaży paliwa w hurcie. Kupuje od niego aż 90 proc. stacji w regionie. Problem w tym, że zarabia tylko Orlen, manipulując paliwowym rynkiem i podkręcając marżę konkurencyjnym stacjom. Wzrost cen paliw, przekłada się na ceny transportu, te zaś rzutują na ceny produktów i błędne koło drożyzny zacieśnia się coraz bardziej na szyi klienta.
Prezydent Ferenc zarzuca Orlenowi wykorzystywanie pozycji monopolisty i działanie przeciwko konkurencyjności rynku. Popierają go politycy wszystkich frakcji. Zaalarmowani przez Ferenca sami zaczęli kierować prośby o interwencję do Ministerstwa Gospodarki, Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów czy ministra finansów.