W rzeszowskim WDK-u odbył się wernisaż wystawy malarstwa Janiny Jurek zatytułowanej „Z pól, ogrodów i lasów”.
Janina Jurek mieszka w Pogwizdowie, jest rolniczką, uprawia ziemię i…malarstwo sztalugowe w technice olejnej.
Tematem jej prac są sceny rodzajow, religijne, martwe natury i pejzaże. W krajobrazie inspiracje czerpie z własnego otoczenia. Jest to pozytywnie rozumiana swojskość pospolitych widoków polskiej przyrody, głównie pól i lasów. Autorka tworzy przedstawienia prac polowych, zbierania jagód, jak i zanikających obyczajów i obrzędów. Na jej obrazach są wypoczywające po ciężkiej pracy kobiety, złocące się zbożem pola, ścieżki w środku lasu przykryte dywanem barwnych liści. – Mieszkam na wsi, a tam życie jest zawsze bliżej natury, podporządkowane porom roku i dnia. W lecie tylko gruntuje obrazy, a zimą je wykańczam – zdradza Janina Jurek, bowiem liczba jej prac jest zdumiewająca i nie wiadomym było jak udaje się pogodzić gospodarskie obowiązki z malowaniem.
Z jej obrazów emanuje cisza i spokój. Utulają oglądającego słoneczną aurą, bliżej nieokreśloną tęsknotą i pewnością, że życie jest właśnie takie, jakie powinno być. – Muszę malować. Jest we mnie coś, co domaga się wyrażenia. Kiedy maluję po prostu jestem szczęśliwa – mówi autorka i ten optymizm również wplata w obrazy.
Janina Jurek jest samoukiem. Pewnie eksperckie oko wyłapałoby braki w warsztacie, niedoskonałości kompozycji, zachwianie perspektywy. Ale pierwsze co uderza, to miłość i sentyment tych obrazów z lazurowym niebem i soczyście zieloną trawą. – Autorka ma niezwykłe wyczulenie na detal – mówi kierownik wystawy. – Patrząc na jabłka na jej obrazie, od razu idzie poznać, że to szara reneta. Polna droga to prawdziwa polna droga – z kurzem, kamieniem i chwastami.
Na wernisażu autorka częstowała swoich gości sernikiem domowej roboty i jabłkami z sadu. W tle stał wóz pełen siana. Przy ścianie stolik, na którym stał wazon z bukietem z trawy i polnych kwiatów. Było swojsko i przaśnie. Atmosfera powoli się rozluźniała i grupki ludzi swobodnie wędrowało po galerii, jedząc ciasto, rozmawiając i przyglądając się obrazom: głogom czerwieńszym od wina, wonnym nasturcjom, paprociom zielonym chyba zielonością całego świata.
Janina Jurek jest laureatką kilku wyróżnień. Bierze aktywny udział w lokalnych oraz plenerowych ekspozycjach, a także w cyklicznie organizowanych wystawach malarstwa nieprofesjonalnego w Wojewódzkim Domu Kultury w Rzeszowie.
Wystawa Janiny Jurek potrwa do 15 sierpnia, ale nieoficjalnie wiadomo, że kolejne jej prace będzie można podziwiać już we wrześniu.