Zaczęło się od koncertu chopinowskiego, który w lipcu był organizowany w Przecławiu. Organizatorzy postanowili zadedykować go trzyletniej Ariadnie Lis z Przecławia, która choruje na mukowiscydozę, skomplikowaną chorobę genetyczną, która polega na niewydolności wydzielniczej trzustki.
By zebrać pieniądze niezbędne do leczenia oraz zakupu specjalnej kamizelki oscylacyjnej do drenażu płuc chorej dziewczynki, jej matka – malarka z zamiłowania - wystawiła wówczas szereg swoich prac, które można było zakupić wspierając tym samym zbiórkę pieniędzy dla dziewczynki. Dzięki temu udało się zebrać pierwsze pieniądze, a zbiórka została nagłośniona w mediach.
Wkrótce po koncercie Barbara Lis odpowiedziała pozytywnie na propozycję Elżbiety Augustyn- Gruszki, konferansjerki Mieleckich Rozmaitości Folkowych, by kolejną wystawę zorganizować właśnie na powiatowych dożynkach. Matka chorej dziewczynki pracowała od tego czasu nad nowymi obrazami, które udało się sprzedać w ostatnią niedzielę.
- Bardzo ucieszyłam się na taką propozycję i już w lipcu wzięłam się ostro do pracy. Powstało blisko 40 obrazów i chciałabym by chociaż połowa została kupiona – mówiła Barbara Lis jeszcze w trakcie niedzielnej imprezy.
Matka Ariadny powiedziała nam również o wsparciu, które przyszło z Fundacji TVN. - Mamy potwierdzenie decyzji o otrzymaniu 10 tys. zł od Fundacji TVN. Czekamy również na decyzje Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie, jaka kwota zostanie nam przyznana. Brakujące pieniądze trzeba będzie dołożyć – mówi Barbara Lis, której największym hobby jest właśnie malowanie. – Najbardziej podobają mi się kilkuczęściowe tryptyki, dyptyki, pentaptyki, są „lekkie” i nowoczesne, pasują do wystroju wielu różnych wnętrz – mówi pani Barbara.
Obrazy cieszyły się sporym zainteresowaniem w trakcie Mieleckich Rozmaitości Folkowych. Łączna kwota za jaką udało się sprzedać obrazy to prawie 1500 zł.
Kamizelka na którą zbierane są pieniądze to specjalny nadmuchiwany system połączony przewodami z generatorem impulsów powietrza. Generator nadmuchuje i wydmuchuje powietrzne z kamizelki tak, by poprzez uciski klatki piersiowej śluz przesuwał się w kierunku dróg oddechowych, gdzie może zostać oderwany. Wspomaga się w ten sposób aktywację wydzieliny płucnej, co pomaga w codziennym funkcjonowaniu osobom chorym na mukowiscydozę.
Kamizelka to jednak wydatek rzędu 28 tys. zł. Miesięczne lecenie Ariadny to wydatek prawie 1400 zł. Rodzice nie są więc w stanie udźwignąć finansowo zarówno ciągłego leczenia, jak i jednorazowego zakupu kamizelki do drenażu. Jednak dzięki akcjom zbierania pieniędzy i wsparciu osób trzecich, zakup specjalnej kamizelki już wkrótce będzie możliwy.
Więcej informacji o akcji pomocy Ariadnie na: www.ariadna.muko.med.pl