Marszałek wziął udział w jeździe testowej 20. Rajdu Rzeszowskiego, w jednym z pojazdów, promującym na swojej karoserii nowe logo województwa podkarpackiego.
Już z samego rana 4 sierpnia w okolicach Straszydla koło Lubeni można było usłyszeć ryk sportowych silników i poczuć zapach spalonego paliwa. Aż 150 najlepszych załóg przygotowywało swoje maszyny do 20. jubileuszowego Rajdu Rzeszowskiego. Każdy z zawodników był wymagający co do swojego bolidu. Dlatego ciągle dostosowywano do krętej trasy resory, sprawdzano wytrzymałość silników i mierzono osiągi.
Na jazdach próbnych pojawił się gospodarz regionu – Marszałek Województwa Podkarpackiego Mirosław Karapyta. W towarzystwie dyrektora Gabinetu Marszałka Kazimierza Rokity i dyrektora Departamentu Organizacyjnego UMWP Tomasza Ciechanowskiego, obserwował przygotowania zawodników do zmagań w ramach tej jednej z największych imprez sportowych Podkarpacia.
Marszałek wziął także udział w jeździe testowej w jednym z pojazdów, promującym na swojej karoserii nowe logo województwa podkarpackiego. Peugeot S2000 207 należący do załogi Maćka Rzeźnika i Przemysława Mazura zrobił na marszałku duże wrażenie. - Tego nie da się opisać słowami, ta prędkość i szybko zmieniająca się sytuacja wymagająca refleksu… Jestem pełen podziwu dla tych kierowców, którzy potrafią zapanować nad swoimi emocjami, kiedy wszystko zależy od ułamka sekundy – mówił Mirosław Karapyta.
150 drużyn ściga się w okolicach Rzeszowa, w ramach Rajdowych Samochodowych Mistrzostwach Polski, Słowacji i Rajdowego Pucharu Polski. Rajd trwa dwa dni. Został zainaugurowany na odcinku Blizianka, następnie rozgrywany był się na trasie w Lubeni i w Rzeszowie - w okolicy Galerii Nowy Świat.
W drugim dniu rajdu zawodnicy będą się ścigać na trudnym odcinku - Izdebki.
ZOBACZ ZDJĘCIA