Strona główna » Nie dotyczy » Artykuły » Wystawy » Kolor Indii według wieloletniego dziennikarza Radia ...

Kolor Indii według wieloletniego dziennikarza Radia Rzeszów

    A A A Drukuj
                                  
2012-03-21 11:57, ostatnia aktualizacja 5 lat temu

„Kolor Indii - barwa ulicy” to ekspozycja ok. 60 fotografii prezentujących specyfikę i niezwykły klimat ulic Indii. Zdjęcia zostały zrobione min. w Delhi, Agrze, Dźajpurze, Amber, Nimranie i Amritsar.


 

W Galerii na najwyższym poziomie przy ul. Słowackiego 20 w Rzeszowie oglądać można wystawę fotografii wieloletniego dziennikarza Polskiego Radia Rzeszów, Adama Głaczyńskiego. "Kolor Indii - Barwy Ulicy" to pokłosie jego ubiegłorocznego pobytu na subkontynencie. Wernisaż  odbył się 15 marca.

"Ulice Indii to kolor. Przybysza z zachodniej części świata uderzają intensywne  barwy  kobiecych sari czy salwar-kamiz, zwłaszcza na ulicach miast Radżastanu. Nie ma Indusa, który dla klienta nie zdemolował by swojego sklepu, by oszołomić go kolorami szali. Misternie ułożone piramidy tkanin w sklepikach Dżajpuru   lądują wtedy  u stup bezradnego klienta. Wzrok z trudem potrafi nadarzyć za odcieniami dywanów, chust, których wzory wydają się przekraczać granice wyobraźni.

Ulice Indii to dźwięk. Nieustanna kakofonia klaksonów samochodów i ryksz motorowych zaskakuje zwłaszcza w Delhi. To gwar rozmaitych języków, nawoływanie muezina z minaretu i kłótnie rykszarzy, którzy nie mogą
przecisnąć się przez zawsze zatłoczone ulice.

Ulice Indii to zapach. Pomieszanie woni kurzu, brudu, podpiekanych orzeszków i wszechobecnego curry . Intensywność zapachów wręcz poraża na bazarach Starego Delhi, gdzie handluje się przyprawami korzennymi. Człowiek zachodu nie jest w stanie powstrzymać łez, kaszlu i nieustannego wycierania nosa .

Ulice Indii to przedsionek świątyń. Pobożni Indusi przed wejściem do meczetu, świątyni sikhijskij czy dżynijskiej dokonują szeregu czynności, które przygotowują ich na spotkanie z absolutem. Zdejmują buty, myją ręce i nogi, klękają i kłaniają się. W Amritsar  pobożni Shikowie w drodze do pracy obowiązkowo zatrzymuje się i zwróceni w kierunku Złotej Świątyni astygają w modlitwie by pozdrowić, podziękować lub poprosić.

Ulice Indii to miejsce gdzie panuje hierarchia ważności i zależności. Świat uporządkowanych zasad, do których trzeba się stosować jeżeli się na niej żyje lub z niej żyje. Każdy ma tu swoje miejsce i wypełnia je z 
godnością.

Ulice Indii to człowiek w swej intensywności."







 
 
 

Artykuł dodał:
kaprallex Napisz wiadomość
Oceń artykuł


Ostatnio przeglądający
 
gargala00 Napisz wiadomość
4 lat temu
cytacik Napisz wiadomość
5 lat temu
kaprallex Napisz wiadomość
5 lat temu