Resovia Rzeszów prowadziła 1-2 w Stambule z Fenerbache, ale ostatecznie przegrała po tie-breaku 3-2.
Siatkarze Asseco Resovii Rzeszów spotkali się w Stambule z zespołem grającym na dobrym poziomie, ale nie jest to ekipa, której nasz zespół nie mógłby pokonać w dwumeczu o Final Four Pucharu CEV. Przy ogłuszającym dopingu fanatycznych tureckich kibiców podopieczni Andrzeja Kowala rozegrali dobre spotkanie w którym zabrakło jednak koncentracji do ostatniej piłki.
"Pasiacy" źle zaczęli spotkanie, w pierwszej partii popularne "Kanarki" łatwo osiągnęły kilku punktową przewagę, której nasi siatkarze w żaden sposób nie potrafili zniwelować. Trzeba jednak uczciwie powiedzieć, że inauguracyjny set nie był udany w wykonaniu Asseco Resovii. Duża ilość własnych błędów ułatwiła zadanie gospodarzom.
W drugiej i trzeciej odsłonie meczu podopieczni Andrzeja Kowala zniwelowali do minimum ilość pomyłek po swojej stronie, wzmocnili zagrywkę i uszczelnili blok. Szczególnie ważne było zatrzymanie w ataku, lidera tureckiego zespołu Ivana Milijkovica (na zdjęciu). Obie partie były jednak bardzo wyrównane i o zwycięstwach decydowały końcówki. W tych lepszą odpornością psychiczną wykazywał się nasz zespół, który wygrywał odpowiednio do 22 i 23.
Niestety na tym zakończyła się dobra gra Resoviaków w Turcji. Dwie ostatnie partie padły łupem graczy Fenerbache, którzy pod batutą serbskiego atakującego Ivana Milijkovica oraz fanatycznie dopingujących kibiców grali jak natchnieni. Czwartego seta gospodarze wygrali do 19, a decydującego o losach meczu tie-breaka do 10.
Już za tydzień oba zespoły zmierzą się ponownie, tym razem w Rzeszowie. Nasz zespół potrzebuje do awansu jakiegokolwiek zwycięstwa w meczu oraz pokonania Turków w tzw. złotym secie. Podopieczni Andrzeja Kowala pokazali dzisiaj, że są w stanie rywalizować jak równy z równym z Fenerbache a decydującym czynnikiem o awansie może być własna hala w rewanżu oraz gorąco dopingujący kibice.
Wcześniej bo w weekend nasz zespół czeka inny ważny mecz. W ramach 13 kolejki PlusLigi do Rzeszowa przyjedzie vicelider rozgrywek ZAKSA Kędzierzyn-Koźle. Początek meczu w hali na Podpromiu zaplanowano na godzine 18 w sobotę.
FENERBACHE STAMBUŁ-ASSECO RESOVIA RZESZÓW 3-2 (25-18, 22-25, 23-25, 25-19, 15-10)
Fenerbache: Marshall, Miljković, Quiroga, Kayhan, Batur, Eksi, Kilic (libero) oraz Dogan, Durgut
Asseco: Achrem, Bojić, Tichacek, Grozer, Nowakowski, Grzyb, Ignaczak (libero) oraz Dobrowolski, Gontariu, Mika, Kosok
Tagi: