Strona główna » Nie dotyczy » Artykuły » Rzeszów » Na Łukasiewicza wchodzisz na własne ryzyko

Na Łukasiewicza wchodzisz na własne ryzyko

                                  
2012-01-27 10:45

Ulica Łukasiewicza jest w tej chwili jedną z najniebezpieczniejszych ulic w mieście. Kierowcy pędzą tu jak szaleni, a mieszkańcy w godzinach szczytu wolą nie wychodzić z domu.

 - Jak droga była dziurawa, to jeździli wolno i było bezpiecznie. Teraz, podobnie jak w Słocinie, po wyremontowaniu drogi są tacy, którzy pędzą tamtędy 100 km/godz. Na to my nic nie możemy poradzić – komentuje „Gazecie” polską rzeczywistość Piotr Magdoń, dyrektor MZD.

Mieszkańcy, którzy w godzinach popołudniowego szczytu wolą już pozostać w domach niż ryzykować potrącenie na dwóch ulicznych przejściach, mówią o progach zwalniających. - Skoro kierowca udaje, że nie widzi pieszego, to już próg będzie musiał zobaczyć – argumentują. Problem w tym, że Łukasiewicza jeżdżą także autobusy komunikacji miejskiej.

Zresztą Łukasiewicza jeżdżą wszyscy – jeżdżą mieszkańcy osiedla Zalesie i studenci, jeżdżą do Błędowej Tyczyńskiej, Słociny, Chmielnika i Matysówki; Malawy, Kraczkowej i Łańcuta. Łatwiej wymienić tych, którzy nie jeżdżą niż jeżdżą i wiadomo, każdemu się spieszy. Ruch rozładowałoby zakończenie przebudowy ulic Dunikowskiego i Wieniawskiego. Ale tego w miesiąc nie da się zrobić, a mieszkańcy Łukasiewicza chcieliby na już. O ile budowa Wieniawskiego wolno, bo wolno, ale jakoś się posuwa (realizację kolejnego etapu zaplanowano na przyszły rok), o tyle z Dunikowskiego wciąż walczą działkowicze.

MZD zapowiada, że jeżeli sytuacja się nie poprawi to progi zamontuje.

 
 
 

Artykuł dodał:
cytacik Napisz wiadomość
Oceń artykuł

Ostatnio przeglądający
 
cytacik Napisz wiadomość
24 dni temu
damian2903 Napisz wiadomość
26 dni temu
hej Napisz wiadomość
27 dni temu
kaprallex Napisz wiadomość
27 dni temu