Strona główna » Nie dotyczy » Artykuły » Felietony, listy, opinie » O choinka! Już prawie wigilia!

O choinka! Już prawie wigilia!

    A A A Drukuj
                                  
2012-12-22 21:41, ostatnia aktualizacja 5 lat temu

Święta zaskakują mnie jak zima drogowców. Mniej więcej na dwa dni przed wigilią dociera do mnie, że teraz to już mus, nie ma to tamto, trzeba się wziąć do roboty…

O świętach się trąbi wzdłuż i wszerz już od listopada. Jeszcze nie przebrzmiało święto zmarłych, a tu hyc, niespostrzeżenie, w sklepach pojawiają się choinki, bieleją anioły, nadjeżdżają renifery, rozlega się radosne „Jingle Bells“, a w komórkach jako dzwonek na powitanie ustawia się masowo „Last Christmas“. Nie wiem jak Państwo, ale ja wtedy dostaję ataku paniki, że oto chyba wpadłam w jakąś dziurę czasoprzestrzenną, przegapiłam sygnały, jakiś smonambuliczny sen mną zawładnął, jednym słowem spóźniłam się na najbardziej doniosłe wydarzenie w roku. Potem jak się człowiek ogarnie, wygrzebie ze sterty ulotek, wypije hektolitry melisy, zażyje ze dwa opakowania laudanium, wysiłkiem woli postawi się na nogi i zaczyna te ulotki namiętnie czytać, to widzi, że do śwąt jeszcze daleko. Że histeria była przedwczesna. Luz. Spokoooojnie. Zdążę.
 
Poradniki zalecają sporządzenie PLANU czyli świątecznego rozkładu jazdy. W kalendarzyku zaznaczamy sobie, kiedy to mamy zamiar - nadaży się okazja - wstrzelimy się w lukę – wyprać firany, wytrzepać dywany, umyć okna,  wyprasować obrus, ubrać choinkę, przygotować zastawę, wybrać się po prezenty, zacząć gotować. Każdego roku solidnie sobie taki PLAN opracowuję, z uwzględnieniem dwóch godzin przed kolacją wigilijną, w czasie których powinnam zadbać o to, żeby wyglądać na „piękną i wypoczętą“ – w najbardziej „hardcorowym“ poradniku znalazłam nawet zestaw czynności, które mogę wykonywać z maseczką na twarzy (dla zainteresowanych: absolutnie nie może to mieć związku z mieszaniem w garnkach, bo wtedy „obierka“ z twarzy może nam popsuć „niepowtarzalny smak wigilijnych potraw“). Także PLAN mam. Nikt mi nie powie, że się nie starałam. Tyle, że ten PLAN zazwyczaj szlag trafia.

No bo tak. Pomijając firanki (te stare nie są przecież aż takie nie świeże), dywany (odkurzaczem się przeleci i też będzie), obrus (oj tam, że wymięty, stroikiem się zakryje) mam ambicje kulinarne. Mam ochotę się popisać. Zaprosić rodzinę bliższą i dalszą. Żeby mnie chwalono i podziwiano, że taka zdolna jestem. Że taki klejnot nam się wyrodził. Och i ach. Czyli w tym roku będzie nie karp a na przykład łosoś z grejpfrutem, że kulebiaka z pieczarkami i jajkami zagniotę, że gęsinę w pomarańczach podam, że jak barszcz to ze śliwkami, a jak śledzik to obowiązkowo pod pierzynką, koniecznie trójwarstwową i tak dalej, w ten deseń.

No i co? I jajco, za przeproszeniem, mi z tego wychodzi. Święta zaskakują mnie jak zima drogowców. Mniej więcej na dwa dni przed wigilią dociera do mnie, że teraz to już mus, nie ma to tamto, trzeba się wziąć do roboty. Na dzień przed myślę, czy by się dało na święta gdzieś wbić (nie dałoby się, nie pytajcie), na kilka godzin przed zaczynam liczyć potrawy: 1 opłatek, 2 chleb, 3 kompot, 4 grzyb…na ścianie ku’wa mać! Po prostu nie wyrabiam. Kończy się na barszczu z torebki i paluszkach rybnych. Stół się tylko odświętnie na środek przesuwa. Siedzimy. Ja w dresie z plamami po kulinarnych eksperymentach, wkurzona na wszystko, zwłaszcza na faceta, bo nie pomógł, a przecież powinien, nie może być tak, że ja w tym domu WSZYSTKO robię, a on siedzi, tak jak teraz: siedzi na przeciwko mnie i gębe cieszy po czwartm grzańcu. Jełop jeden...W tle „Kevin sam w domu“. Ale luz. Jutro jedziemy do rodziny - najpierw mojej, później jego - to się najemy i "na chatę" też się coś zabierze, zapasy zrobi. Tylko gdzie ja te hermetyczne pojemniki zapodziałam…?

Zdrowych, wesołych, spokojnych i pełnych miłości Świąt Bożego Narodzenia i Szczęśliwego Nowego Roku!!! - życzy Państwu:

BM 







 
 
 

Artykuł dodał:
cytacik Napisz wiadomość
Oceń artykuł
Ocena: 1, głosów: 1


Ostatnio przeglądający
 
metafor Napisz wiadomość
3 lat temu
cytacik Napisz wiadomość
4 lat temu
hej Napisz wiadomość
5 lat temu