Niżańscy policjanci ustalili osobę, która jest odpowiedzialna za zeszłoroczny fałszywy alarm bombowy. Ładunek wybuchowy miał w ciągu godziny eksplodować w szkole w Ulanowie. Sprawca wcześniej był już karany.
- Pod koniec ubiegłego roku ktoś zadzwonił z telefonu komórkowego, powiadamiając o podłożonym ładunku wybuchowym w Zespole Szkół w Ulanowie. Informacja została natychmiast przekazana dyrekcji szkoły, która zarządziła ewakuację. Na miejsce zostały skierowane patrole policji, dwa zastępy straży pożarnej, pogotowie ratunkowe, gazowe i energetyczne. Do Gminnego Ośrodka Kultury w Ulanowie zostało ewakuowanych około 400 uczniów i pracowników szkoły. W budynku został odcięty dopływ prądu i gazu - informuje KPP Nisko.
Policjanci przystąpili do sprawdzenia budynku i terenu wokół szkoły. Alarm okazał się fałszywy. Pomimo, że sprawca dzwonił z telefonu komórkowego działającego w systemie pre-paid, funkcjonariusze ustalili jego właściciela.
Na przełomie roku mężczyzna został ustalony. 22-letni mieszkaniec Huty Deręgowskiej jest dobrze znany niżańskiej Policji, wcześniej był karany za inne przestępstwa.
12 listopada 2011r. do kodeksu karnego dodano przepis art. 224a wprowadzający nowy typ przestępstwa - wywołanie fałszywym alarmem lub fałszywą informacją niepotrzebnej czynności instytucji użyteczności publicznej lub innego organu ochrony bezpieczeństwa, porządku publicznego lub zdrowia, mającą na celu uchylenie nieistniejącego de facto zagrożenia.
Policjanci ostrzegają - Art. 224a. Kto wiedząc, że zagrożenie nie istnieje, zawiadamia o zdarzeniu, które zagraża życiu lub zdrowiu wielu osób lub mieniu w znacznych rozmiarach lub stwarza sytuację, mającą wywołać przekonanie o istnieniu takiego zagrożenia, czym wywołuje czynność instytucji użyteczności publicznej lub organu ochrony bezpieczeństwa, porządku publicznego lub zdrowia mającą na celu uchylenie zagrożenia, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
KK