Policjanci z Rzeszowa zlikwidowali dwie nielegalne uprawy konopi.
To początek tej sprawy, Policja nie wyklucza kolejnych zatrzymań.
- To był efekt działań operacyjnych policjantów Wydziału Kryminalnego Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie. Pod koniec ubiegłego tygodnia, o tej samej porze policjanci weszli do dwóch domów w południowych dzielnicach miasta. Wiedzieli, że są w nich nielegalne uprawy konopi. W obu przypadkach operacyjne ustalenia potwierdziły się. 19-letni mężczyzna uprawiał rośliny w ubraniowej szafie, odpowiednio spreparowanej. Młody człowiek zainstalował w niej oświetlenie i wiatrak. W szafie rosły 4 rośliny, kiedy otworzyli ją policjanci. W domu znaleźli jeszcze 40 jednogramowych porcji marihuany, a także ok. 10 gramów suszu w papierowych i aluminiowych zawiniątkach – czytamy w komunikacie Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie.
Druga policyjna ekipa przeszukała w tym samym czasie dom, w którym mieszka 21-letni rzeszowianin. On także uprawiał konopie. Korzystał z drewnianej skrzyni z oświetleniem i nadmuchem. Rosło w niej 15 roślin, było tam też 7 wyschniętych łodyg. Policjanci zabezpieczyli też ponad 7 gramów suszu i nawozy, którymi podejrzany wzmacniał uprawę.
- Obaj podejrzani usłyszeli zarzut nielegalnego posiadania narkotyków (grozi za to kara do 3 lat pozbawienia wolności) i nielegalnego uprawiania konopi (to przestępstwo zagrożone także karą do 3 lat więzienia). 19-latek odpowie również za udzielanie narkotyków dwóm osobom. Młodszy z podejrzanych objęty jest, zgodnie z decyzją prokuratora, dozorem Policji, starszy chce dobrowolnie poddać się karze. Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa dla Miasta Rzeszowa. Sprawa jest rozwojowa – przekazuje jeszcze rzeszowska Policja.