Zima to niesprzyjający okres także dla zwierząt. W rzeszowskim schronisku „Kundelek” potrzeba karmy i słomy.
Budynek rzeszowskiego schroniska pęka z nadmiaru zwierząt. Do tego stopnia, że część z nich musi zimować w budach na zewnątrz budynku. W budach są kojce, wejścia bud osłaniają kotary, a wnętrza wymoszczono słomą. Ale i tak przydałaby się wysokoenergetyczna pasza. Wiadomo, w zimie energia potrzebna jest w dwójnasób. Zwierzęta są karmione trzy razy dziennie. W „Kundelku” przebywa 238 psów i 75 kotów, a pokarm szybko się kończy. Pracownicy proszą również darczyńców o słomę do ocieplania bud.