Klub Prince, należący do Ryszarda K., kiedyś znajdujący się przy ul. Armii Krajowej w Rzeszowie, spłonął w marcu tego roku w wyniku podpalenia - tak orzekli biegli.
Ogień wybuchł ok. godziny 2 w nocy. Dziś wiadomo, że podłożono go w kilku miejscach. Nie ucierpiał przylegający do klubu hotel, w którym to czujniki wykryły dym i dzięki temu wezwano straż pożarną. W czasie pożaru znajdowało się w nim 30 osób, przy czym 10 z nich poddano ewakuacji. Strażacy mieli utrudnione zadanie bo mróz sprawił że zamarzły hydranty w wodą.
Jak podawała straż pożarna spaliły się dwa piętra i poddasze. W akcji uczestniczyło 20 zastępów straży pożarnej. Budynek nadawał się po pożarze tylko do rozbiórki. Straty wyceniono na milion zł. Zobacz zdjęcia po pożarze.