Pomysł połączenia Szpitala Miejskiego w Rzeszowie oraz Wojewódzkiego Zespołu Gruźlicy i Chorób Płuc powstał już dawno. Nigdy jednak z koncepcji nie wynikło nic więcej. Temat ten wzbudzał bowiem szereg kontrowersji. Nie inaczej jest tym razem – przeciwko są przede wszystkim pracownicy księgowości i administracji lecznicy płucnej, która w wyniku połączenia prawdopodobnie byłaby ograniczona, bądź zlikwidowana.
Ale pomysł narodził się na nowo głównie ze względów finansowych. Oba obiekty stoją właściwie obok siebie – oddalone jedynie wąską uliczką. Oba utrzymują dział księgowy i administracji, podczas gdy zadania obydwu mogłaby przejąć jedna administracja. Ta w Szpitalu Miejskim jest większa. Scalenie placówek dałoby znaczne oszczędności w funkcjonowaniu Wojewódzkiego Zespołu Gruźlicy i Chorób Płuc.
Przeciwne połączeniu są jednak także związki zawodowe. Wszyscy w ośrodku leczenia gruźlicy i płuc podkreślają, że tego typu kwestie omawiane są zawsze poza nimi. Jak udało się ustalić nad sprawą dyskutować mają radni Sejmiku województwa podkarpackiego jeszcze w marcu.