Z Rafałem Kaplitą z kina Zorza rozmawiamy o wzrastającej liczbie widzów i kolejnych propozycjach DKF-u. Klub działa w Rzeszowie już ponad rok.
Jakie filmy przygotowaliście na najbliższe miesiące?
- Już 15 lutego pokażemy "Pusty dom" w reż. Ki-duk Kima. Jest to koprodukcja japońsko-koreańska z 2004 roku. Ki-duk Kim to świetny reżyser, którego filmy są doceniane na festiwalach i zbierają mnóstwo nagród. Jego dzieło jest wizytówką jakości nowego, azjatyckiego kina. Film podoba się ludziom na całym świecie.
O czym opowiada "Pusty dom"?
- Jest to historia chłopaka roznoszącego ulotki, który chodzi po mieście i włamuje się do różnego rodzaju domów i mieszkań. Jego dziwactwo polega na tym, że jako włamywacz niczego nie kradnie. Przeciwnie, naprawia różne sprzęty, gotuje i sprząta. Wynosi się zazwyczaj po spędzeniu w danym miejscu jednej nocy. Któregoś razu okazuje się, że w mieszkaniu, do którego się włamał jest jakaś kobieta. Tej histrorii łatwo nie da się opowiedzieć, bo wyjdzie, że jest banalnie prosta. Tymczasem jest ciekawa, przede wszystkim dlatego, że ma w sobie dużo metafory. Żeby ją dobrze odczytać, dzieło trzeba oglądać w skupieniu. A ogląda się bardzo przyjemnie. Film jest krótki, a może wywołać dłuższą dyskusję.
Co zobaczymy w marcu?
- "Pociąg życia" Radu Mihaileanu. Bardzo ciekawie podejmuje temat II wojny światowej i antysemityzmu. Jest rok 1941. Żydowskie miasteczko, trwa wojna. Mieszkańcy obawiają się łapanek i wywózek do obozów. W czasie obrad rady miasteczka, ktoś wpada na pomysł, że część mieszkańców przebierze się za Niemców i w tym przebraniu wywiozą pozostałych z zagrożonego terenu. Pociąg zamiast do Auschwitz jedzie do Izraela. Historia może wydawać się śmieszna, ale jest to śmiech przez łzy. Taką propozycję przestawił Dominik Nykiel, z którym prowadzę DKF. Powiedział, że to film warty uwagi i na pewno będzie o czym dyskutować.
Jak przebiegają spotkania?
- Spotykamy się w każdy trzeci wtorek miesiąca. O godz. 20:40 zaczyna się seans, zdarza się, że powiemy z Dominikiem parę słów wstępnych. Później zapraszamy do Filmowej Cafe, by porozmawiać o tym co się zobaczyło i jakie pozostały wrażenia. Czasem siedzimy tyle, ile trwał sam film, albo i dłużej. Rozmawiamy, a nawet wykłócamy się o swoje racje. A żeby było przyjemniej jest kawa i herbata, bo wiele osób lubi mieć coś do przegryzania lub picia podczas rozmowy.
Jak oceniasz dotychczasowe działanie DKF-u?
- Po pewnym czasie istnienia klubu zauważam, że zaczyna się podobać i coraz więcej ludzi na to przychodzi. W styczniu na film "Essential Killing" Jerzego Skolimowskiego przyszło 350 osób. To świetny wynik. Przedział wiekowy widzów jest bardzo różny. Jest młodzież licealna, są ludzie starsi. Te nasze spotkania to ciekawy sposob spędzenia wolnego czasu. Oprócz tego, że można coś obejrzeć, można jeszcze o tym porozmawiać i zrozumieć. Wydaje mi się, że to jest dzisiaj bardzo ważne, żeby zrozumieć to, na co się patrzy.
Dziękuję za rozmowę.
Dziękuję.
Najbliższe projekcje w DKF Zorza:
15 lutego -"Pusty Dom” reż. Kim-duk Kim; prod. Japonia, Korea Południowa; 2004; czas: 88 min
15 marca - "Pociąg życia" reż. Radu Mihaileanu; prod. Belgia, Francja, Holandia, Izrael, Rumunia; 1998; czas: 101 min
Ceny biletów:
bilet pojedynczy: 11 zł
karnet na trzy filmy: 24 zł