Rzeszowscy działacze Ruchy Palikota wystosowali do prezydenta Ferenca list, w którym domagają się zmiany uchwały, dotyczącej biletów MPK w „trybie pilnym”.
O posunięciu rzeszowskiego posła Ruchu Palikota Dariusza Dziadzio i lidera regionalnych struktur partii Roberta Smucza donosi „Gazeta”.
Decyzję radnych, że od dzisiaj u kierowcy można kupić jedynie bilet godzinny, w cenie 4 zł (normalny bilet jednoprzejazdowy po podwyżce kosztuje 2,4 zł) działacze Ruchu Palikota uważają za absurdalną i szykanującą użytkowników komunikacji publicznej. Równie dobrze absurd można by było posunąć dalej i po prostu zakazać kierowcom otwierania drzwi wejściowych (dla pasażerów byłaby to zresztą nie pierwszyzna).
Zdaniem działaczy zamiast karać pasażerów za niekompetencję osób odpowiedzialnych za sprawne i wygodne korzystanie z komunikacji miejskiej, radni powinni najpierw zadbać o większą dostępność biletów.
Nie na każdym przystanku jest przecież kiosk, a nowe zasady dystrybucji zmuszają kioskarzy do rezygnacji z handlu biletami. Zamiast wymuszać na pasażerach kupowanie biletów na zapas, radni powinni się więc wystarać o większą ilość punktów sprzedaży lub biletomatów i rozwiązać sprawę z dostępnością biletów nocą.
Członkowie Ruchu Palikota wysłali już list do prezydenta Ferenca, w którym domagają się zmiany uchwały, dotyczącej biletów MPK. Zapowiedzieli też, że sprawą zainteresują miejskiego rzecznika praw konsumentów.