W czwartek przez Podkarpacie przeszły intensywne ulewy i burze. Na razie informacje o poszkodowanych spływają do służb ale już wiadomo, że podtopienia wystąpiły w wieli powiatach i gminach Podkarpacia.
Strażacy i mieszkańcy podtopionych terenów od godzin popołudniowych w czwartek nie mieli wytchnienia. Według informacji podawanych przez internautów w samym Rzeszowie wczoraj ulice zamieniły się w rzeki spływające deszczową wodą. Najpierw doszło do zalania i podtopienia okolicy ul. Okulickiego i krakowskiej, potem dzielnicy Budziwój, w nocy ul. Dębickiej. Policja w godzinach wieczornych zamknęła obwodnicę miasta w okolicy ul. Witosa, przekierowując kierowców.
Jak poinformował dziś rano Wydział Zarządzania Kryzysowego i Ochrony Ludności Urzędu Miasta Rzeszowa, w mieście właściwie nie ma dzielnicy, która nie zostałaby podtopiona w wyniku wczorajszych gwałtownych ulew. - Budziwój, Słocina, Przybyszówka, Wilkowyja - wymienia wydział. - W mieście pracują wszystkie jednostki straży pożarnej, całą noc odbieraliśmy telefony i wysyłamy pomoc - dodają urzędnicy. Teraz w tych miejscach trwa ratowanie dobytku mieszkańców.
Z kolei Wisłok gwałtownie przybrał w nocy, bo ponad 3 metry i według danych z Centrum Zarządzania Kryzysowego przy Wojewodzie Podkarpackim, przekroczył 649 cm. W tej chwili ogłoszony jest stan alarmowy na terenie miasta.
- W zlewni Sanu Wisłoka oraz Wisłoki a także na lokalnych rzekach odnotowano znaczne wzrosty poziomu wód ponad stany ostrzegawcze i alarmowe. W wyniku nawałnic doszło do licznych podtopień i zalań budynków mieszkalnych i gospodarczych szczególnie trudna sytuacja wystąpiła w powiatach: dębickim, przeworskim, leżajskim, łańcuckim, jarosławskim, lubaczowskim, rzeszowskim, ropczycko – sędziszowskim, tarnobrzeskim. Aktualnie trwają działania polegające na: ewakuacji osób i mienia, usuwaniu powalonych drzew, udrażnianie przepustów, zabezpieczaniu uszkodzonych dróg i mostów - informuje dziś rano centrum.
W Rzeszowie wciąż pada, a prognozy pogody na najbliższe godziny nie są optymistyczne. Przewidywane są nadal gwałtowne opady deszczu i burze.