W piątek miasto podpisało umowę z wykonawcą skateparku – konsorcjum firm z Gdańska i Elbląga.
Ta inwestycja od początku sprawiała miastu problemy – kłopoty z zamianą działek, plany, z którymi nie zgadzało się środowisko rolkarzy, a nawet groźba pikiety. Opóźnienie goniło opóźnienie. Tym razem rzeszowski magistrat postanowił nie zwlekać.
Miasto postanowiło dołożyć brakujące 140 tys. zł i podpisało umowę z konsorcjum firm z Gdańska i Elbląga.
Było to już drugi przetarg dla firm zainteresowanych budową skateparku. Pierwszy unieważniono, ponieważ firmy żądały za wysokich stawek. W drugim przetargu sytuacja była o tyle lepsza, że jedna z ofert, choć przekraczała kwotę przewidzianą przez miasto (1,26 mln), to w niewielkim stopniu i była do zaakceptowania.
Umowa została podpisana. W tym tygodniu wykonawcy powinni otrzymać schematy skateparku. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, skatepark będzie gotowy w maju.