Strona główna » Nie dotyczy » Artykuły » Felietony, listy, opinie » Stażystka z Francji o Rzeszowie: Zakochałam się! ...

Stażystka z Francji o Rzeszowie: Zakochałam się! ROZMOWA

    A A A Drukuj
                                  
2014-01-24 12:05, ostatnia aktualizacja 3 lat temu

O wrażenia z pobytu w naszym mieście zapytaliśmy młodziutką Florise, która odbywała staż w jednej z rzeszowskich firm. Co odpowiedziała? - Nie spodziewałam się, że tak ciężko będzie mi się rozstać! Czytajcie!


 

Florise ma 21 lat i pochodzi z Reims na północy Francji, gdzie na tamtejszej uczelni studiuje kierunek: Komunikacja wizerunkowa i public relations. Dlaczego zdecydowała się odbyć praktykę studencką właśnie w Rzeszowie? Czy podoba jej się nasze miasto? Za czym będzie najbardziej tęsknić i co ją najbardziej zaskoczyło? Przesympatyczną Francuzkę zapytała o to Dominika Dynia. 

1. Florise, jak dowiedziałaś się o możliwości odbycia stażu w rzeszowskiej firmie?

Firma, w której odbyłam staż, współpracuje z moją uczelnią i oferuje studentom 2-miesięczne praktyki w swoim rzeszowskim biurze. Szlak przetarła studentka kierunku administracyjnego, która była w Rzeszowie w ubiegłym roku. Jej opinie o firmie, jak i samym mieście były bardzo pozytywne, dlatego długo się nie zastanawiałam. Zgłosiłam się i przyjechałam.

2. Przed przyjazdem miałaś jakieś wyobrażenie o naszym mieście?

Szczerze mówiąc - niewielkie. Sprawdziłam w internecie, gdzie jest położone, widziałam kilka ładnych zdjęć. Od koleżanki wiedziałam, że Rzeszów jest małym miastem, ale za to zadbanym i bardzo sympatycznym. To mi wystarczyło. Jestem osobą, która uwielbia podróżować i poznawać nowych ludzi. W Polsce nigdy wcześniej nie byłam, musiał być ten pierwszy raz (śmiech).

3. I co możesz powiedzieć po kilku miesiącach? Czy Rzeszów jest miejscem interesującym dla młodego studenta z zagranicy?


Oczywiście! Osobiście, zakochałam się w Rzeszowie. Doskonale się tu czułam, głównie dzięki ludziom, których poznałam. Nie spodziewałam się aż tak dobrego przyjęcia w pracy, zaskoczyła mnie też uprzejmość ludzi w sklepach czy pubach. Poza tym, naprawdę dużo się dzieje w kwestii rozrywki i kultury. Mieszkałam blisko rynku i widziałam, jak miasto żyje każdego dnia. Znalazłam też swoją ulubioną knajpkę z piwami regionalnymi. Pyszności! We Francji nie mamy takiego wyboru.

4. Nie miałaś problemów z komunikacją?

Praktycznie żadnych. W pracy, z racji tego, że firma działa na rynku francuskim, większość pracowników zna ten język. W innych sytuacjach radziłam sobie posługując się angielskim i muszę przyznać, że pozwoliło mi to podszkolić się w tej kwestii.

5. Czy coś szczególnie zaskoczyło Cię w Rzeszowie?

Chyba to, że mogłam w kinie zobaczyć francuski film w oryginalnej wersji językowej (śmiech). Byłam bardzo zaskoczona, kiedy znajomi z pracy zabrali mnie do WDK-u na film “Babcia Gandzia”.

6. Naprawdę? 

Tak, we Francji to dubbing jest dominującą formą tłumaczenia w kinach i w telewizji.

7. Wracając do samego stażu - czy praktyka odbyta w Polsce będzie atrakcyjnym punktem Twojego CV?

Z pewnością. Jest to wyraźny komunikat dla potencjalnego pracodawcy: jestem mobilna, elastyczna, nie boję się zmian, potrafię odnaleźć się w każdej sytuacji. W moim przyszłym zawodzie te cechy są bardzo ważne. Ponadto, KomFort jest firmą międzynarodową. Ma swoje placówki we Francji i w Niemczech, ponieważ pomaga polskim firmom budowlanym eksportować tam usługi i realizować kontrakty. To, że pracowałam z różnymi ludźmi, z różnych miejsc, na dodatek przy międzynarodowym projekcie – to świetny wpis w CV.

8. A w kwestii umiejętności praktycznych - co należało do Twoich obowiązków w firmie?   
 
W firmie KomFort Polska zajmowałam się przede wszystkim komunikacją zewnętrzną: kontaktem z francuskimi mediami, optymalizacją strony internetowej, opracowywaniem treści do dokumentów handlowych. Oprócz tego pomagałam w bieżących sprawach administracyjnych i korekcie tłumaczeń francuskich. 

9. Czy po powrocie będziesz namawiała kolejnych studentów do tego, aby odwiedzili miasto?

Z pewnością! Naprawdę uważam, że warto tu przyjechać. Jest nowocześnie, a przy tym bardzo przytulnie. Dużo się dzieje, a przy tym jest bezpiecznie. Nie spodziewałam się też, że tak ciężko będzie mi rozstać się z Rzeszowem. I z pierogami (śmiech). Pewnie nie powiem nic oryginalnego, ale tych pierogów naprawdę Wam zazdroszczę.

Dziękuję za rozmowę.







 
 
 

Artykuł dodał:
cytacik Napisz wiadomość
Oceń artykuł


Ostatnio przeglądający
 
cepixel Napisz wiadomość
3 lat temu
cytacik Napisz wiadomość
3 lat temu