Stowarzyszenie STORAT działa w Rzeszowie już prawie jedenaście lat. Obecnie szkoli się tam 15 psów, jednak dopiero 4 posiadają licencję uprawniające do wykorzystania ich w akcjach poszukiwawczych. Ta liczba jednak wkrótce się powiększy, szkolenie psa trwa bowiem ok. 2 lat, a kilka kolejnych jest już w trakcie szkolenia.
Właśnie jeden z znakomicie wyszkolonych psich ratowników o imieniu Ginii, wygrała rywalizację przeszukiwania gruzów w międzynarodowym memoriale Olgi Kralovej-Mistrikowej na Słowacji. Ginii najszybciej złapała trop i wskazała poszukiwane przez ratowników miejsce.
Psy z rzeszowskiego STORAT-u brały w ostatnim czasie udział w kilku akcjach poszukiwawczych na terenie całego województwa. Taką współpracę prowadzą bowiem od kilku lat z Komendą Wojewódzką Policji w Rzeszowie. Chociażby w nocy łączącej miesiące lipiec i sierpień cztery zespoły ratownicze uczestniczyły w poszukiwaniu 34- letniej chorej kobiety w miejscowości Trześń w powiecie kolbuszowskim. Zespoły ratownicze przemierzyły 80 km leśnych dróg i bezdroży przeszukując teren o powierzchni 280 ha. W tym wypadku psy tropu nie znalazły.
Wcześniej, bo w nocy z 16 na 17 lipca tego roku trzy zespoły ratownicze STORAT uczestniczyły w poszukiwaniu 83- letniej kobiety w miejscowości Wadowice Górne w pow. mieleckim. Tym razem pies zespołu ratowniczego doprowadził do zwłok zaginionej.
Podobnych akcji rzeszowski STORAT ma na swoim koncie znacznie więcej. Ratownicy za każdym razem podkreślają, że o skuteczności akcji i życiu człowieka niejednokrotnie decyduje szybkość jej podjęcia, odnalezienia poszkodowanego i udzielenia mu pomocy. - Pies zawsze pracuje szybciej i skuteczniej niż człowiek. W skład zespołu ratowniczego STORAT wchodzą dwie do czterech osób i pies. Przewodnik psa odpowiedzialny jest za współpracę z psem, pozostałe osoby za orientację w terenie (mapy, kompas, GPS), zapewnienie pomocy przedmedycznej (apteczka), łączności z bazą (radiotelefony, telefon komórkowy itp.) – przekazują ratownicy.
Dodają również, że na podstawie własnych doświadczeń i dostępnej literatury mogą stwierdzić, że zespół ratowniczy z psem zastępuje pracę około 100- 150 osób. - Przy pomocy dobrze wyszkolonego psa, w czasie pięciu - sześciu godzin można pobieżnie przeszukać teren o powierzchni 120 ha. W akcjach w Załużu i Starym Żmigrodzie psy znalazły zwłoki poszukiwanych w terenie uprzednio sprawdzonym przez tyralierę profesjonalnych służb - Policja, Straż Pożarna. Świadczy to o znacznie większej skuteczności pracy psa, szczególnie w poszukiwaniach nocnych i trudnym terenie.