Kabaretonem zakończyło się dzisiejsze spotkanie PlusLigi siatkarzy pomiędzy Asseco Resovią i ZAKSĄ Kędzierzyn.
Rzeszowska Resovia zapewne szybko by skończyła zwycięstwem mecz PlusLigi z ZAKSĄ Kędzierzyn. Prowadziła w tym spotkaniu 2:1 w setach i 24:14 w czwartej partii. Tyle, że wtedy… sędziowie postanowili zakończyć spotkanie. Nie pomogły protesty statystyków obydwóch zespołów, sędziowie nie słuchali i mecz zakończyli o jeden punkt za szybko. W hali doszło do cyrku.
Pół godziny trwały debaty co dalej. Zawodnicy gospodarzy byli na parkiecie, goście uznali, że czekać nie będą i udali się do szatni, pod prysznic, na kontrolę antydopingową. I nagle sędziowie… postanowili wznowić zawody. Po około 30 minutach. Wywołało to ubaw na trybunach, zawodnicy Resovii wręcz kpili sobie z całej sytuacji. Przyjezdni dostali 5 minut na stawienie się na parkiecie, ale… nie byli w stanie tego wykonać. I całe spotkanie pozostało… niedokończone.
Co dalej? Rozstrzygną władze ligi. Do cyrku doszło też przy tworzeniu protokołu z tego spotkania. Przedstawicielom zespołów zabroniono wpisania własnych uwag i ci odmówili podpisania dokumentu.
Spotkanie prowadziła para: sędzia pierwszy Niemczura Waldemar, sędzia drugi Kasprzyk Wojciech. Komisarzem zawodów był Kajzer Jerzy, kwalifikatorem: Milan Zbigniew.