Strona główna » Śródmieście » Artykuły » Podkarpacie » Szefowa podkarpackiego NFZ odwołana

Szefowa podkarpackiego NFZ odwołana

                                  
2009-09-02 10:37

Dlaczego Barbara Kuźniar - Jabłczyńska ma odejść?

Powodem odwołania szefowej podkarpackiego Narodowego Funduszu Zdrowia miały być zastrzeżenia prezesa NFZ do podziału pieniędzy przez dyrektor. W kuluarach mówi się jednak, że naraziła się ona odważniejszą walką i pieniądze dla regionu i tym, że na bardzo zaangażowała się w sprawę pieniędzy dla szpitali. Sama Barbara Kuźniar - Jabłczyńska nie chce wypowiadać się na temat swojego zwolnienia. Przebywa na urlopie. 

Oficjalnie niewiele można usłyszeć na temat odwołania w samej centrali NFZ. - Prezes NFZ miał prawo skorzystać z ustawowej możliwości doboru współpracowników i z tej możliwości skorzystał. Jednak najważniejszym powodem odwołania dyrektorki Barbary Kuźniar - Jabłczyńskiej były zastrzeżenia do zarządzania przez nią pieniędzmi oddziału. Były obawy, że podkarpacki oddział Funduszu będzie miał kłopoty ze zbilansowaniem środków - powiedział Gazecie Wyborczej Andrzej Troszyński z biura prasowego NFZ. 

Jak pisze dalej dziennik, decyzja o odwołaniu Kuźniar - Jabłczyńskiej była zaskoczeniem w mieście, bo choć było wiadomo - że prezes NFZ próbował się jej pozbyć, to wszelkie opiniodawcze gremia wypowiedziały się na temat tego pomysłu negatywnie - biorąc w obronę dyrektor. - Wszystko wskazuje na to, że prezes NFZ dostał zgodę minister zdrowia Ewy Kopacz i mógł się pozbyć dyrektora, który najgłośniej domagał się pieniędzy dla swojego oddziału. O odwołaniu Kuźniar-Jabłczyńskiej podkarpacka Platforma nic nie wiedziała - powiedział dziennikowi jeden z wpływowych polityków z regionu. - Jestem zaskoczona. Nie chcę komentować tego zdarzenia, dopóki nie poznam powodów odwołania dyrektorki Jabłczyńskiej - dodała Krystyna Skowrońska, posłanka Platformy także z regionu. 

Pełniacym obowiązki dyrektora oddziału będzie teraz Robert Bugaj - kiedyś zwolniony przez dyrektor Kuźniar - Jabłczyńską. - O tym, że moje wypowiedzenie zostaje cofnięte i mam kierować oddziałem, dowiedziałem się w poniedziałek. Wtedy także dostałem kopertę, którą przekazałem pani dyrektor. Odwołanie pani Jabłczyńskiej i moje powołanie były dla mnie dużym zaskoczeniem. Nie spodziewałem się tego [...] Do listopada miałem być na wypowiedzeniu. To długi okres, dlatego nie robiłem jeszcze żadnych planów, nie szukałem nowej pracy. Na polecenie prezesa NFZ kierowałem jeszcze zespołem ds. dializoterapii, ale nie było to zajęcie, które zajmowałoby cały mój czas. Propozycja powrotu do oddziału była niespodzianką.  - wypowiada się na łamach Wyborczej Robert Bugaj.

miasto_rze

 
 
 

Artykuł dodał:
miasto_rze Napisz wiadomość
Oceń artykuł

Ostatnio przeglądający
 
hej Napisz wiadomość
2 lat temu
miasto_rze Napisz wiadomość
2 lat temu