Mieszkańcy osiedli Baranówka i Miłocin nie zgadzają się na proponowaną przez miasto trasę drogi do Dworzyska. Wczoraj usłyszeli, że budowa nie odbędzie się wbrew ich woli.
Mieszkańcu osiedla „Nowy Świat” nie chcą centralnego ogrzewania i wolą pozostać przy swoich sprawdzonych „junkersach”. Groźba zaczadzenia ich nie przeraża.
W marcu ubiegłego roku urzędnicy deklarowali, że mieszkańcy ul. Miłocińskiej doczekają się chodnika z prawdziwego zdarzenia. Minął prawie rok, a na Miłocińskiej nie ma nawet kilku płytek chodnikowych.
Mieszkańcy osiedla Drabinianka ze zgrozą w oczach obserwują jak pod oknami ich willowych domków wyrastają bloki. Czują się zlekceważeni przez rzeszowski magistrat, dlatego protestują.
Wbrew pozorom to nie jest zaproszenie na koncert osiedlowego zespołu, tylko poziom natężenia hałasu, który w dzień i w nocy muszą wysłuchiwać mieszkańcy osiedla Zimowit.
- Mam teraz dylemat natury moralnej – mówił jeden z mieszkańców w trakcie spotkania – bo pana popieram i chciałbym na pana zagłosować, ale jak zagłosuję to przestanie pan być prezydentem.