Kilkadziesiąt milionów złotych może kosztować odmulenie rzeszowskiego zalewu. Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Krakowie do końca stycznia ma zamiar złożyć wniosek do Funduszu Ochrony Środowiska.
Prezydent Ferenc spotkał się już z prezesem Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i przekonał go o konieczności oczyszczenia zalewu. Powalczy też w Krajowym Zarządzie Gospodarki Wodnej.
Rzeszowski zalew śmierdzi i przyciąga już tylko komary. Miasto od dawna chce odmulić zbiornik, ale sprzeciwiają się temu ekolodzy i Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Krakowie.
W stolicy Podkarpacia stało się już tradycją, że prace odmulania czy to Wisłoka czy samego zalewu znajdującego się w mieście, blokowane jest przez organizacje ekologiczne z Gdańska i Bielska- Białej.
Mieszkańcy miasta skarżą się, że rzeszowski zalew pozostawiony jest na pastwę losu. Nikt nie zajmuje się jego oczyszczaniem, przez co przypomina wodne śmietnisko.