Strona główna » Nie dotyczy » Artykuły » Wystawy » To byli mieszkańcy Rzeszowa!

To byli mieszkańcy Rzeszowa!

                                  
2012-01-17 10:06, ostatnia aktualizacja 4 miesiace temu

Galeria Fotografii postanowiła uczcić rozpoczynające się właśnie XV Dni Judaizmu wystawą zdjęć rzeszowskich Żydów z lat 1865 – 1945.


- Dziękuję pani dyrektor za to, że na moją propozycję zorganizowania tej wystawy miała odwagę od razu powiedzieć tak! – ks. Franciszek Dziedzic uraczył panią Irenę Gałuszkę nieśmiałym uśmiechem. Pani Irena oponuje: - Nie wiem, co ksiądz miał na myśli, mówiąc o odwadze. Przecież to historia naszego miasta! Po wernisażu powie mi, że tylko czekała na okazję, żeby móc pokazać te unikatowe zdjęcia. I że Galeria Fotografii to nie miejsce na polityczne interpretacje, tylko rzetelne archiwum, ukazujące historię miasta.

Wczoraj odbył się wernisaż wystawy: „Społeczność żydowska w Rzeszowie na fotografiach z lat 1865 -  1945”.  Zdjęcia w większości wykonał niegdyś Edward Janusz – miejscowy portrecista i amator fotografii, a udostępnił Zbigniew Tybura. – Mam nadzieję, że przyjdzie taki moment, że będę mogła od pana te negatywy odkupić dla historii miasta – zwróci się do Tybury pani dyrektor.-  Na tym polega wyjątkowość tej wystawy, że prezentuje ona zdjęcia, które nigdy jeszcze nie były eksponowane – doda. Na wystawie są również widokówki i zdjęcia wykonane przez Niemców w czasie II w. św.

Ta wystawa to pierwsza część swoistego tryptyku. Następna będzie ekspozycja zdjęć Roberta Podkulskiego, poświęcona Żydom współczesnym. Na trzeciej zobaczymy chasydów.

- Osoby wyznania Mojżeszowego stanowili kiedyś ponad połowę mieszkańców Rzeszowa. Rzeszów był nawet nazywany Galicyjską Jerozolimą – mówi Gałuszka. A na wystawie zdjęcia zbiorowe, i pojedyncze portrety, scenki uliczne i architektura. – Kupcy, sklepikarze, złotnicy, jubilerzy, szklarze, kapelusznicy, mydlarze, fryzjerzy – wymienia społeczny „inwentarz” pani dyrektor. W drugiej sali powieszono zdjęcia z okupacji. – Po wojnie ludność żydowska zmniejszyła się o połowę – ciągnie pani Irena. Na fotografii dziecięca główka spoczywa na ojcowskim ramieniu. Wielkie oczy w pożółkłej twarzy. Siostry, a może koleżanki całujące się na pożegnanie przez siatkę getta.

„Piękny i zarazem smutny zapis utraconej części naszego miasta” – wpisują Piotrek i Kasia w księdze pamiątkowej.

Wystawa będzie czynna do końca lutego.

BM

ZOBACZ ZDJĘCIA TUTAJ

 

 
 
 

Artykuł dodał:
cytacik Napisz wiadomość
Oceń artykuł

Ostatnio przeglądający
 
cytacik Napisz wiadomość
4 miesiace temu
hej Napisz wiadomość
4 miesiace temu
kaprallex Napisz wiadomość
4 miesiace temu