Powoli znika bożonarodzeniowe oświetlenie Rzeszowa. Ale być może zastąpi je nowe, tematycznie niezorientowane na święta, tylko bardziej uniwersalne. Żeby mogły się świecić przez cały rok.
Na razie to tylko sfera planów. Choć prezydent Ferenc, który lubi upiększać miasto, już polecił wykonanie projektów dekoracji Zarządowi Zieleni Miejskiej. Ma być uniwersalnie i elegancko. Jak na Florydzie, gdzie bawił wiceprezydent Ustrobińki.
Świecić by się miało na deptakach, ale badane są także dalsze lokalizacje. Ciekawe jak przedstawiać się będzie energetyczny kosztorys i jak na pomysł zareagują radni. Sądząc po sporze, jaki wybuchł przy omawianiu świątecznych iluminacji, zachwyceni raczej nie będą.