Rada Etyki Mediów opiniuje: uczestniczki programu Top Model nie były molestowane przez jurorów.
„Program Top Model” jest w swej koncepcji ekshibicjonistyczny” czytamy wypowiedź Heleny Kowalik, wiceprzewodniczącej REN na gazeta.pl. Zaś epatowanie nagością jest wpisane w zawód modelki.
Dziewczyny startujące do Top Model do rozbierania się zmuszane nie są, wręcz przeciwnie, jak tylko zobaczą światła i kamery, wolą od razu przejść do sedna- w tym wypadku do stringów - żeby nie tracić czasu. Poklepywanie i macanie czy aby wszystko jest prawdziwe jest na porządku dziennym, uczestniczki się nie oburzają , w końcu modelka jest czymś w rodzaju manekina, tylko organicznego, czyli chodzi tu raczej o materiał (ciało) i sposób jego wykonania niż pierwiastek metafizyczny czy dodatek osobowościowy. A jeżeli już płaczą to głównie dlatego, że z programu je wyrzucono; utraciły swoje 5 minut czasu antenowego w godzinach największej oglądalności, nikt ich już nago lub półnago nie pokaże i nie pomaca.
Nie świadom zawodu modelki senator PiS, Kazimierz Jaworski widząc (choć TVN twierdzi, że senator jednak nie widział) tyle nagich dziewcząt i szczere łzy niewieście, uznał, że pewnikiem dochodziło tu do molestowania i zmuszania dziewczyn do publicznego obnażania, i wystosował pismo do Przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji z prośbą o ukaranie TVN-u. Senator powołał się tu na prawo, mówiące o tym, że programy „zawierające sceny znęcania się, dręczenia lub inne sceny okrutne, naruszające normy obyczajowe, operujące zwrotami, słowami i gestami wulgarnymi, drastycznie naruszającymi obyczajowość poprzez pornografię, prowadzących do jedynie przedmiotowego traktowania człowieka, pozbawiających wrażliwości ludzkiej i uwłaczających jego godności” można usunąć, a nadawcę ukarać.
Dziwne, że senatora nie poparły środowiska feministyczne, atakujące przecież wszelkie przejawy przedmiotowego traktowania kobiet i te, sprowadzające je do funkcji obiektu seksualnego. Ale choć cel jest zbożny, to argumentacja feministkom już nie bardzo odpowiada: w końcu Jaworski powołuje się na katolicki etos, a wiadomo, że feministkom z katolicyzmem nie do końca po drodze.
Także senator Jaworski na polu walki, nie licząc środowisk katolickich, jest nieco osamotniony, choć TVN nie szlachetnych pobudek u Jaworskiego się dopatruje, lecz posądza senatora o „parcie na szkło”.
Serwis plotek.pl sugeruje senatorowi zakupienie pilota. Jest w działaniach Jaworskiego coś z donkiszoterii i staroświeckiej bigoterii, ale może warto by zastanowić się nad tym, czy tego typu programy rzeczywiście muszą być prowadzone w ordynarnej formie peep showu, czy zaszkodziłby im szacunek i empatia w relacjach z drugim człowiekiem. Czy gdyby było mniej „pikantnych” odzywek, „pokazywania cyca” i wulgarnych pokazówek, a więcej eleganckiego profesjonalizmu przestalibyśmy tego typu programy oglądać? A może doszlibyśmy do wniosku, że modelling to ciężki kawałek chleba, a moda to rodzaj sztuki a nie wstęp do striptizu, na który wszyscy się godzą?
BM