Na czwartkowej sesji rady miasta radni będą dyskutować o miejscowym planie zagospodarowania tych terenów. Koncepcja zakłada wybudowanie nowego wiaduktu. Od dawna optowali za nim radni z klubu PiS.
- W Rzeszowie mamy dwie bariery komunikacyjne, które należy zneutralizować, żeby w ogóle móc mówić o usprawnieniu komunikacji i powodzeniu programu transportowego – to tory i Wisłok – twierdzi radny Kultys z PiS, przewodniczący komisji gospodarki przestrzennej. - Dopóki nie pozwoli się kierowcom na sprawne pokonywanie tych przeszkód, żadne upłynnienie ruchu nie wchodzi w rachubę.
Wschodnią i zachodnią część miasta, przedzieloną torami łączy jedynie wiadukt Śląski i przejazd pod torami na al. Batalionów Chłopskich. Według radnego to za mało, dlatego wiadukt jest miastu niezbędny.
Wiadukt w rejonie Wyspiańskiego nie tylko odciąży rondo Dmowskiego, ale i połączy osiedla Błogosławionej Karoliny i Krakowskiej Południe z centrum miasta. Poza tym wpisuje się w długofalowe plany rozwoju infrastruktury drogowej miasta.
W tegorocznym budżecie przy tej inwestycji zapisano 150 tys. zł – powinno wystarczyć na rozpoczęcie prac nad studium wykonalności.