Świąteczną rybę przyrządza się na różne sposoby. Jednak zanim tradycyjnie zagości na wigilijnym stole, musi upłynąć trochę czasu.
Hodowla
- Zwykle, aby ryba ważyła przynajmniej kilogram mija ok. 3 lat. Wówczas nadaje się do sprzedaży - opowiadał Pan Stanisław Głowacki z Górek, który prowadzi hodowlę ryb i wyjaśniał - są różne rodzaje hodowli. Może ona być intensywna, czyli ryby karmione są odpowiednią paszą, a ich roczny przyrost osiąga nawet tonę na hektar. Natomiast ekstensywny chów, czyli wykorzystywanie naturalnych zasobów pokarmowych stawu, wymaga niewielkich nakładów, ale przynosi niską produkcję, ok. 50-350kg. na hektar.
Zarybianie stawów prowadzone jest na różne sposoby. - Wszystko zależy od posiadanego materiału obsadowego, czyli mowa o narybku i kroczku. Narybek, to rybki, które nie mają jeszcze roku, ważą ok. 5 dag., natomiast kroczki są starsze, mające do2 lat i wagę 15-20 dag. - tłumaczył Pan Stanisław.
Król wigilijnego stołu
Karp to wyjątkowa ryba, która króluje podczas polskiej, wigilijnej wieczerzy. Dlaczego? Do końca nie wiadomo, ale z pewnością walory odżywcze tej ryby zasługują na uwagę - białko znajdujące się w mięsie karpia jest łatwo przyswajalne, natomiast jego tłuszcz ma własności lecznicze - opowiadał Albin Adamczyk, rybak z zamiłowania i dodał - w polskich stawach występują jego trzy odmiany, karp królewski, drobnołuski oraz bezłuski, tzw. golec. Są to naprawdę odporne i długo żyjące ryby, czasami nawet ponad 20 lat.
W okresie świątecznym, nie tylko karp cieszy się dużym zainteresowaniem, ale również inne ryby. - W tym roku chętnie kupowany jest smaczny sandacz. Popularne ryby hodowlane to także szczupak, amur, sum, tołpyga, czy karaś - wyliczał Stanisław Głowacki.
Świąteczny połów Grudzień to miesiąc, w którym, według specjalistów, spożywana jest największa ilość ryb w Polsce. Dlatego ich połów odbywa się masowo, m.in. przy użyciu sieci rybackiej - nasza ma 70 metrów długości i 2 metry szerokości. Na górze wyposażona jest w spławiki, które utrzymują ją nad wodą, natomiast u dołu siatki znajdują się ciężarki, które ciągną ją po spodzie stawu. Na obydwóch końcach umocowane są drągi, za które chwytamy i przeciągamy siatkę z jednego brzegu na drugi, wzdłuż stawu - opowiadał Jakub Głowacki.
- Podczas przeciągania siatki ważne jest, by na bieżąco oczyszczać ją z gałęzi i innych niepotrzebnych elementów, które mogą porozcinać nici. Trzeba także uważać na lód, jeśli staw jest przymarznięty, dlatego podbierakiem usuwamy krę - dodał Albin Adamczyk.
Kiedy ryby zostaną wyłowione ze stawu, trafiają do specjalnych basenów, gdzie są segregowane gatunkowo i następnie sprzedawane. - Bez wody, w niskiej temperaturze niektóre ryby są w stanie przeżyć nawet 24 godziny, natomiast ciepło jest dla nich zabójcze. Jednak to też istoty żyjące, dlatego trzeba zachować pewne zasady humanitarnego obchodzenia się z nimi - apelował Pan Stanisław.
ZOBACZ ZDJĘCIA
MK