Strona główna » Nie dotyczy » Artykuły » Rzeszów » Zwolnienia w TVP Rzeszów

Zwolnienia w TVP Rzeszów

    A A A Drukuj
                                  
2009-08-19 11:44

Oddział rezygnuje z 10 dziennikarzy

Prawdopodobnie połowa dziennikarzy rzeszowskiego oddziału TVP ma odejść z pracy. Po Radiu Rzeszów, są to kolejne media w mieście, które planują redukcję zatrudnienia. 

Dziś już wiadomo, że na początek odejdzie 10 osób. Znane są także nazwiska: Monika Konopka, Ilona Małek i Adam Mokrzycki. Także z oddziałów terenowych odejść ma: Alicja Wosik (Sanok), Marek Winiarski (Krosno) i Zenon Dubis (Tarnobrzeg) - informują nowiny24. Poza nimi w całym kraju straci pracę około 501 osób, a wśród nich: Adrian Klarenbach i Edyta Lewandowska, Beata Chmielowska-Olech.

Jak dziś informuje Gazeta Wyborcza, dziennikarze mają zakaz wypowiadania się w tej sprawie dla innych mediów. - Gdybym teraz cokolwiek powiedział, natychmiast dostałbym dyscyplinarkę - powiedział dziennikowi jeden z pracowników Telewizji Rzeszów. Zwolnionych ma być połowa dziennikarzy. W rozmowie z dyrekcją TVP Rzeszów nie padły żadne argumenty i wyjaśnienia przyczyny zwolnień. 

- Z naszych szybkich wyliczeń wychodzi, że na zieloną trawkę pójdzie połowa zespołu dziennikarskiego - mówi nam jeden z pracowników. Wczoraj ponurą wiadomość w dyrektorskim gabinecie usłyszało dwoje dobrych dziennikarzy: Adam Mokrzycki i Monika Konopka. Żadne nie chciało z nami rozmawiać. O tym, co ich spotkało, mówią inni. Ale też anonimowo - informuje Gazeta Wyborcza. 

Uzasadniając decyzję - dyrektor TVP Rzeszów Tomasz Pajęcki dodaje, że część dziennikarzy będzie jednak mogła przejść na współpracę. Kryteriami przy wyborze były m.in.: sytuacja fnansowa, możliwości poza firmą, sytuacja rodzinna, relacje personalne pracownika. 

Należy jednak dodać, że pracownicy oficjalnie nie otrzymali żadnych pism. Taką możliwość przewiduje regulamin zwolnień grupowych. Pierwsi informowani są potencjalni zwolnieni, potem odbywa się konsultacja ze związkami zawodowymi, na końcu dopiero podaje się pisma z wypowiedzeniem. Wyraźnie rozgoryczeni dziennikarze z Rzeszowa pytają czy były wogóle brane pod uwagę ich kompetencje.

Mariusz Jeliński, rzecznik prasowy związku zawodowego Wizja, który zrzesza pracowników TVP, tak skomentował zwolnienia: - Co będzie dalej? Jeśli odejdą najwartościowsi ludzie, to będzie upadek telewizji. Nasi prawnicy zastanawiają się właśnie nad złożeniem doniesienia do prokuratury, bo podejrzewamy, że takie zwolnienia mogą być działaniem na szkodę spółki - mówi Jeliński. I podaje suche fakty: z powodu zwolnień cztery związki działające w telewizji weszły w spór zbiorowy z władzami, ogłoszone zostało pogotowie strajkowe. - My się przed strajkiem nie cofniemy. A jaki to może być strajk? Najbardziej zabolałoby gdyby zamiast "Wiadomości" na ekranie pokazał się pasek z napisem "strajk" - mówi Wyborczej Jeliński.

miasto_rze







 
 
 

Artykuł dodał:
miasto_rze Napisz wiadomość
Oceń artykuł


Ostatnio przeglądający
 
hej Napisz wiadomość
4 lat temu