„Efekt Plus” to firma ze 100-procentowym, polskim kapitałem. Obsługuje klientów z Unii Europejskiej, ale również ze Szwajcarii, Ukrainy, Rosji, Bośni i Hercegowiny i oczywiście dużą rzesze klientów krajowych.
- Jeszcze w tym roku rozpocznie się montaż kolejnej linii produkcyjnej. W związku z tym, na terenie „Dworzyska” planujemy w niedługim czasie zatrudnić w sumie ok. 40 osób. Docelowo planuje się, że we wszystkich oddziałach spółki pracować będzie około 250 osób różnych profesji: pracownicy produkcyjni, handlowcy, logistycy, planiści, elektromechanicy i pracownicy laboratorium – mówi Anna Radoń-Cholewa, dyrektor firmy.
Nowa linia produkcyjna zlokalizowana na terenie „Dworzyska” przeznaczona będzie głównie pod produkcję nowego asortymentu – folii pre-stretch, która posłuży przede wszystkim do zabezpieczania lekkich ładunków. W porównaniu do tradycyjnej folii, ma wiele zalet. Redukcja jej zużycia podczas owijania palet zmniejszy się o ok. 30 proc., co ma znaczenie ekologiczne. Dzięki dużemu naprężaniu tego rodzaju folii, łatwiej można zapewnić stabilność przewożonego ładunku. Dodatkowo zainstalowane będą tutaj urządzenia chłodnicze, system pakująco – paletyzujący, silosy z systemem podawania oraz inne urządzenia towarzyszące, niezbędne do prawidłowego działania instalacji produkcyjnej.
Uruchomienie kolejnej linii technologicznej sprawi, że moce wytwórcze spółki osiągną pułap 150 tys. ton folii rocznie. W sumie w oddział „Dworzysko” spółka zainwestuje do końca 2020 r. ok. 80 mln zł.
Z korzyścią dla wszystkich
Dlaczego firma wybrała na swoje nowe inwestycje akurat teren „Dworzyska”? Z kilku powodów. Anna Radoń-Cholewa twierdzi, że o tej lokalizacji zdecydowały m.in.: doskonałe zabezpieczenie działki pod względem infrastrukturalnym, dogodne położenie komunikacyjne oraz stworzenie możliwości prowadzenia firmy mającej innowacyjny charakter.
- „Efekt Plus” to przykład firmy, która nie tylko inwestuje w „Dworzysku”, ale też ciągle poszerza tutaj swoją gospodarczą obecność. Na przykład, niedawno spółka dokupiła na terenie naszego parku teren o powierzchni 1,3 ha i w sumie jest teraz właścicielem obszaru o łącznej powierzchni ponad 4 hektary. Takie, wspólne działania, są korzystne dla wszystkich zainteresowanych. Z budżetu powiatu więcej możemy wydawać np. na drogi, firmy mogą inwestować na atrakcyjnym terenie, a mieszkańcy mają szansę na nowe miejsca pracy – mówi Józef Jodłowski, Starosta Rzeszowski.
W kontekście tworzenia nowych miejsc pracy ważna jest też informacja mająca szczególne znaczenie dla lokalnego rynku pracy.
- „Efekt Plus” szukać będzie nie tylko specjalistów. Firma zamierza także szkolić nową kadrę, dlatego każdego, kto wyraża taką chęć, zaprasza się do rekrutacji. Kolejny nabór pracowników powinien rozpocząć się już w III kwartale tego roku. Nowi pracownicy przejdą szkolenie prowadzone przez doświadczonych fachowców, którzy obecnie obsługują tego typu urządzenia – mówi Waldemar Pijar, sekretarz Starostwa Powiatowego, główny koordynator projektu PNT „Rzeszów – Dworzysko”.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu hej.rzeszow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Nieprzytomny mężczyzna w samochodzie
Have you lost cryptocurrency or money? Kindly contact [email protected] or via WhatsApp +1 (260) 218-3592 and they will be glad to help you recover what you have lost.
Wiktoria
11:11, 2026-01-29
Groźny wypadek. Poważnie ranne dziecko!
Proszę rodzinę dziecka o kontakt 783903941
Dominik
15:37, 2026-01-21
Wielka Pętla Bieszczadzka do rozbudowy. Wizualizacje!
Wiency Januszy i miejsc do picia piwa dla nich, bo krzaki w dużych miastach są potrzebne dla deweloperów! Wiency imprezowni dla lemingów! W końcu gdzie mają imprezować biedne lemingi - sąsiedzi w Warszaffce wezwą do nich przecież policję, a jelenie, wilki i żubry w Bieszczadach tego nie zrobią. A w Bieszczadach jest tyle miejsce, które można przeznaczyć do grlillowania z czyściochą i ostrego imprezowania z panienkami, alkoholem i koksem. Oczywiście, potem zacznie pojawiać się coraz więcej zakazów wstępu "dla naszego bezpieczeństwa" i w imię "ochrony przyrody" - której jakoś nie przeszkadzają wszechobecne "inwestycje", a najbardziej jej przeszkadza turysta z plecakiem i namiotem, który w ogóle wg obecnych władz jest jedyną prawdziwą patologią w turystyce. Zakazy są NIEODŁĄCZNE od "rozwoju turystyki" i "inwestycji dla turystów".
Qbu
21:21, 2026-01-16
Potrącił pieszą na pasach. Odjechał z miejsca zdarzenia
Proszę osobę poszkodowaną o kontakt 783903941
Dominikk
22:40, 2026-01-13