Zamknij
REKLAMA

Stal Rzeszów przegrała z Motorem Lublin

11:56, 04.05.2021 | M.B
Skomentuj Fot. stalrzeszow.pl
REKLAMA

Porażką Stali Rzeszów zakończył się mecz eWinner 2 ligi z Motorem Lublin.

Piłka nożna, eWinner 2 Liga
Stal Rzeszów – Motor Lublin 1:3 (1:0)

Bramki:
1:0 - 14 min. - Wiktor Kłos
1:1 - 52 min. - Piotr Ceglarz
1:2 - 61 min. - Filip Wójcik
1:3 - 77 min. - Ariel Wawszczyk

Stal Rzeszów: Wiktor Kaczorowski – Damian Kostkowski, Dominik Marczuk, Łukasz Góra, Piotr Głowacki, Bartosz Wolski (77′ Damian Michalik), Błażej Szczepanek (77′ Wojciech Reiman), Dawid Olejarka, Sławomir Szeliga (62′ Rafał Maciejewski), Wiktor Kłos (77′ Oktawian Skrzecz), Krystian Pieczara (62′ Jakub Szczypek).

Motor Lublin: Sebastian Madejski – Ariel Wawszczyk, Maksymilian Cichocki (23′ Piotr Ceglarz), Michał Król, Paweł Moskwik, Rafał Grodzicki, Filip Wójcik (89′ Dominik Kunca), Rafał Król, Tomasz Swędrowski, Krzysztof Ropski (89′ Daniel Świderski), Szymon Rak (46′ Kamil Kumoch)

Żółte kartki: Rafał Król (25′) – Błażej Szczepanek (64′).

– Spotkanie nie zaczęło się tak, jakbyśmy sobie to wyobrażali. Dosyć szybko straciliśmy bramkę, po czym wydaje mi się, że zaczynaliśmy kontrolować spotkanie. Musieliśmy zrobić jedną roszadę w naszym składzie – bardziej chodziło o względy taktyczne a nie umiejętności piłkarskie. Wydaje mi się, że ta pierwsza połowa była zdecydowanie wygrana dla Stali. Natomiast w drugiej części gry ponownie zrobiliśmy korektę w ustawieniu i to przyniosło efekt. Otwarta gra, myślę, że dla kibiców fajny spektakl, który przyniósł cztery bramki. Cieszymy się bardzo, że nie tylko utrzymywaliśmy się przy piłce i kontrolowaliśmy do 80. minuty mecz, ale także że byliśmy dzisiaj skuteczni - mówił po meczu Marek Saganowski, trener Motoru Lublin.

– Ocena tego meczu na pewno nie może być pozytywna po tym, jak w pierwszej połowie ma się przeciwnika i swoje zachowanie pod kontrolą. Nie możemy pozwolić sobie na taką chwilę, która trwała dobre 15. minut, nieadekwatnej do naszych możliwości gry. Komentując chronologicznie – w pierwszej połowie bardzo dobrze radziliśmy sobie w ataku pozycyjnym, z którego zdobyliśmy bramkę po dobrym przejęciu w środku pola i kontrataku. Stworzyliśmy też bardzo dobrą, klarowną sytuację. Na pewno w pierwszej połowie byliśmy zadowoleni z działań ofensywnych i wystarczyło je pielęgnować i kontynuować w drugiej części gry. Jeżeli chodzi o działania defensywne – wiedzieliśmy, że w jakiś sposób Motor będzie budować ataki, że stara się wykorzystywać przewagę liczebną na bokach - powiedział Daniel Myśliwiec, trener Stali Rzeszów.

Odcięcie tych piłkarzy od piłki sprawiało nam w pierwszej połowie problemy, ale na szczęście nie dopuściliśmy do żadnej sytuacji. Dlatego też mieliśmy zaplanowane drobne korekty na drugą połowę, bo mieliśmy świadomość, ale nie do końca dobrze reagowaliśmy na boisku. I bynajmniej nie dlatego, że nie mieliśmy ich świadomości, tylko dlatego, że w kluczowym momencie, czyli rzucie z autu, straciliśmy piłkę, pozwoliliśmy przeciwnikowi w dużej przewadze na skrzydle wrócić piłkę do środka i tak naprawdę zagrać piłkę prostopadłą, po której straciliśmy bramkę. I ten moment był myślę kluczowy, bo wtedy straciliśmy trochę pewność siebie i zanim wróciliśmy do naszego normalnego rytmu, to Motor tak naprawdę zdobył kolejnego gola i dołożył jeszcze bramkę ze stałego fragmentu - dodał szkoleniowiec Stali. - I wtedy na pewno, wobec zmiany ustawienia przeciwnika i zagęszczenia linii obrony do pięciu piłkarzy, do tego czterech pomocników, utrudniło to ataki pozycyjne i tutaj był kolejny dosyć ważny dla nas moment, czyli przejście z ataku szybkiego do pozycyjnego. Bo przy tak ustawionej i gęstej linii obrony trudno było przedostać się piłkami prostopadłymi, co jest myślę naszym dużym atutem, i przez to liczba stworzonych sytuacji w drugiej połowie była zbyt mała. Podsumowując – mecz na pewno nie na miarę naszych możliwości i nie na miarę naszych ambicji, dlatego jestem bardzo niezadowolony z tego, że tak się skończyło to spotkanie i oczywiście będziemy musieli wypracować dodatkowe mechanizmy, jak się bronić przed taką przewagą liczebną przeciwnika w bocznych korytarzach.

(M.B)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA
0%