Zamknij

Dodaj komentarz

100 tys. zł na usunięcie Pomnika Wdzięczności Armii Czerwonej

PAP 09:45, 30.01.2026 Aktualizacja: 09:48, 30.01.2026
Skomentuj 100 tys. zł na usunięcie Pomnika Wdzięczności Armii Czerwonej Fot. IPN Rzeszów

W budżecie Rzeszowa zarezerwowano 100 tys. zł na demontaż Pomnika Wdzięczności Armii Czerwonej z Placu Ofiar Getta. Rzeźba z cokołu trafi do muzeum, a dekoracyjne płyty zostaną wyeksponowane w formie lapidarium na cmentarzu wojskowym.

Decyzja o likwidacji pomnika zapadła kilka lat temu, ale dopiero teraz w miejskiej kasie znalazły się pieniądze na usunięcie monumentu. 100 tys. zł ma wystarczyć na demontaż i wywiezienie konstrukcji. Urzędnicy zastrzegają przy tym, że to nie będzie prosta rozbiórka, a formalności zajmą co najmniej kilka miesięcy.

– Trzeba wybrać specjalistyczną firmę, która zajmie się demontażem. Potrzebna jest też dokumentacja techniczna, ponieważ płaskorzeźby przymocowane w dolnej części pomnika chcemy wywieźć i zamontować w formie lapidarium na cmentarzu żołnierzy radzieckich przy ul. Lwowskiej. Natomiast rzeźba z cokołu trafi do jednego z muzeów, które gromadzą tego typu pamiątki – powiedział Artur Gernand z kancelarii prezydenta Rzeszowa.

Pomnik Wdzięczności Armii Czerwonej stoi na Placu Ofiar Getta od 1951 r. U jego podstawy 15 lat później umieszczono tablicę z informacją, że jest to symbol 1000-letniej walki o wolność i niezawisłość narodową. Pod pomnikiem symbolicznie złożono też ziemię z miejsc straceń i męczeństwa ludzi z Rzeszowszczyzny.

Monument ma formę prostopadłościennego obelisku o wysokości ok. 8,5 metra. Na płaskorzeźbach uwieczniono m.in. postacie marszałka Iwana Koniewa i gen. Karola Świerczewskiego, sceny batalistyczne oraz motywy braterstwa broni i pracy pokojowej. Na szczycie znajduje się statua kobiety z dzieckiem.

Radni Rzeszowa przyjęli uchwałę o usunięciu pomnika w 2018 roku, powołując się na ustawę dekomunizacyjną. Historycy z rzeszowskiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej mówili wprost, że pomnik gloryfikuje system totalitarny i nie powinien znajdować się w przestrzeni publicznej miasta. Wieloletni prezydent Rzeszowa Tadeusz Ferenc sprzeciwiał się rozbiórce, argumentując, że monument jest świadectwem historii, a koszt operacji może sięgnąć nawet 3 mln zł.

Podobną powściągliwość wykazywał początkowo jego następca, Konrad Fijołek. Kwestia usunięcia monumentu powróciła do debaty publicznej po agresji zbrojnej Rosji na Ukrainę w 2022 roku. Prezydent Fijołek porozumiał się z IPN w sprawie ostatecznego rozwiązania problemu. Ustalono wówczas, że elementy pomnika zostaną przeniesione na cmentarz przy ul. Lwowskiej, a IPN sfinansuje demontaż.

Po czterech latach od tych deklaracji do tematu wrócili radni i na ostatniej sesji zarezerwowali w budżecie kwotę, która ma uruchomić proces demontażu pomnika. (PAP)

al/ joz/

(PAP)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu hej.rzeszow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%