Zamknij
REKLAMA

Krasiczyn: na konferencji Europa Karpat o wojnie w Ukrainie i jej powojennej odbudowie

10:58, 16.05.2022 | PAP
Skomentuj PAP
REKLAMA

Wojna w Ukrainie, kwestia członkostwa tego kraju w UE, jego odbudowa i gwarancje bezpieczeństwa - były głównymi tematami panelu, który w sobotę odbył się w ramach konferencji Europa Karpat. Spotkanie od piątku odbywa się w podprzemyskim Krasiczynie.

Uczestnikiem panelu był m.in. wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki (PiS), który zwrócił uwagę, że coraz więcej dyskusji wokół Ukrainy dotyczy jej odbudowy po wojnie. "Musimy o tym myśleć i to planować, ale nie zapominajmy, że ta wojna trwa. Nie wiemy jeszcze jaka będzie sytuacja geopolityczna Ukrainy po wojnie" - zaznaczył.

Zdaniem Terleckiego, jeszcze w trakcie wojny ważne są dwie kwestie polityczne. Pierwsza to członkostwo Ukrainy w UE. Szef klubu PiS przypomniał, że Ukraina przesłała już kwestionariusz gotowości wstąpienia do UE. "Odpowiedź ma nastąpić 23 czerwca na szczycie UE" - powiedział.

Dodał, że został odrzucony projekt szybkiej ścieżki dołączenia Ukrainy do UE, który proponowała m.in. Polska i kraje naszego regionu. Terlecki zaznaczył, że również prezydent Francji Emmanuel Macron powiedział, że ten proces zajmie dekady. "Nie jest zatem tak, jak nam się wydaje, że wszyscy zrozumieli, że Ukraina powinna być jak najszybciej w UE" - stwierdził.

Druga kwestia, na którą zwrócił uwagę, to gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy, po zakończeniu wojny.

"Mówi się o krajach, które mogłyby być gwarantami tego bezpieczeństwa - USA, Turcja i Polska. To jest istotna kwestia, jak to się będzie miało do NATO, kiedy państwa NATO zawrą sojusz z Ukrainą. Co się stanie, jak któryś z tych krajów zaatakuje Rosja. Wtedy reszta państw NATO może powiedzieć do tych gwarantów bezpieczeństwa, że +jak zawarliście sobie sojusz to się teraz martwcie się sami+" - mówił Terlecki.

Dodał, że są to pytania, które już teraz trzeba stawiać i szukać odpowiedzi.

Uczestniczka panelu wiceprzewodnicząca Rady Najwyższej Ukrainy Ołena Kondratiuk oświadczyła, że Rosja prowadzi planowe ludobójstwo narodu ukraińskiego i że wszystkie zbrodnie wojenne muszą być rozliczone.

Kondratiuk zaznaczyła, że jej kraj najbardziej potrzebuje teraz broni. Podkreśliła jednak także wagę przystąpienia do UE. "Do tej pory w Ukrainie zginęło 257 dzieci, jak jeszcze mamy udowodnić, że jesteśmy Europejczykami" - mówiła.

Kondratiuk zaznaczyła również, że Ukraina przygotowuje się do odbudowy, ale ważne będą kwestie reparacji ze strony Rosji. Stwierdziła, ponadto, że kraje Europy powinny zrezygnować z surowców dostarczanych z Rosji.

Inny uczestnik panelu poseł Władysław Teofil Bartoszewski (KP-PSL), zwrócił uwagę, że przede wszystkim Ukraina musi wygrać wojnę i trzeba zrobić wszystko, żeby jej w tym pomóc. Dodał, że ani Francja, ani Niemcy nie mają moralnego prawa, aby dyktować reszcie krajów UE swojej polityki wobec Rosji, bo dotychczasowa ich polityka okazała się bankructwem.

"Rosja musi wyjść z tej wojny osłabiona, aby nie była w stanie zrobić czegoś podobnego, jak na Ukrainie, przez najbliższe lata. Musimy współpracować z Ukrainą, aby ją przybliżyć do nas i doprowadzić do tego, żeby weszła do UE. W polskim interesie narodowym jest to, aby pomóc stać się Ukrainie pełnoprawnym członkiem UE" - powiedział Bartoszewski.

Z kolei b. wiceminister budownictwa Rosji, dysydent, Władimir Ponomariow mówił, że wojna w Ukrainie ma charakter globalny. "To wojna przeciw porządkowi światowemu w obecnym kształcie" - stwierdził.

Jego zdaniem Władimir Putin od dawna dążył do zmian porządku światowego. "Była Gruzja, Krym, Syria i świat nie reagował, teraz mamy sytuację na Ukrainie i to jest ostatnie stadium rozwoju państwa rosyjskiego w stronę faszyzmu. Jeśli Ukraina nie wygra tej wojny, to Rosja pójdzie dalej" - mówił Ponomariow.

W jego ocenie przyczyną wojny na Ukrainie była bezkarność Rosji w tym, co robiła do tej pory, propaganda i aktywność rosyjskich służb.

Inny uczestnik panelu doradca przewodniczącego Lwowskiej Wojskowej Obwodowej Administracji Państwowej Mychajło Bno-Airiian apelował, by państwa Zachodu zwróciły większą uwagę na ukraińską gospodarkę. "Mamy już teraz spadek PKB o 40 proc. i to jest optymistyczne spojrzenie" - zaznaczył.

Bno-Airiian mówił, że kraj nie potrzebuje pieniędzy, ale wspierania ukraińskich firmy, by zostały w kraju i tam tworzyły miejsca pracy. (PAP)

Autor: Wojciech Huk

huk/ mok/

(PAP)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMABiżuteria i zegarki - porównaj na Ceneo
0%