Fot. Grzegorz Bukała/ UM Rzeszów
Rzeszowski Rynek tętnił życiem od wczesnych godzin. Na scenie i przed nią nie brakowało muzyki, występów artystycznych, pokazów służb i instytucji, a przede wszystkim setek wolontariuszy z charakterystycznymi puszkami, którzy z uśmiechem i wielkim sercem kwestowali na rzecz WOŚP. – Robiliśmy hałas na scenie i przed nią, a teraz zróbmy go wirtualnie, bo takich wolontariuszy jak w Rzeszowie nie ma nigdzie w Polsce – podkreślał prezydent miasta Konrad Fijołek, dziękując wszystkim za zaangażowanie i otwarte serca.
Już w trakcie finału dwa sztaby działające w Rzeszowie naliczyły ponad 158 tysięcy złotych, a kolejne środki były liczone jeszcze w nocy. Rekordowy wynik zapowiedział także Sztab nr 6817 działający przy Centrum Młodzieży w Rzeszowie, który zebrał ponad 180 tysięcy złotych. Ostateczna kwota z całego miasta i regionu miała być znana następnego dnia, ale już wtedy było jasne, że Rzeszów znów może pochwalić się jednym z najlepszych rezultatów w kraju.
W wydarzeniu uczestniczyła również wojewoda podkarpacki Teresa Kubas-Hul, która podkreślała, że finał WOŚP to nie tylko zbiórka pieniędzy, ale przede wszystkim święto wspólnoty, empatii i wzajemnej troski o drugiego człowieka. – Rzeszów ponownie pokazał, że potrafi grać razem – z sercem i ogromnym zaangażowaniem – zaznaczyła.
Tradycyjnym zwieńczeniem dnia było Światełko do Nieba. Punktualnie o godzinie 20.00 Rynek rozbłysnął tysiącami świateł, tworząc symbol jedności i solidarności, który na długo pozostanie w pamięci uczestników.
34. Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Rzeszowie pokazał, że czynienie dobra naprawdę łączy ludzi i motywuje do wielkich rzeczy. Podkarpacie po raz kolejny zagrało głośno, radośnie i z całego serca – do końca świata i jeden dzień dłużej.
Groźny wypadek. Poważnie ranne dziecko!
Proszę rodzinę dziecka o kontakt 783903941
Dominik
15:37, 2026-01-21
Wielka Pętla Bieszczadzka do rozbudowy. Wizualizacje!
Wiency Januszy i miejsc do picia piwa dla nich, bo krzaki w dużych miastach są potrzebne dla deweloperów! Wiency imprezowni dla lemingów! W końcu gdzie mają imprezować biedne lemingi - sąsiedzi w Warszaffce wezwą do nich przecież policję, a jelenie, wilki i żubry w Bieszczadach tego nie zrobią. A w Bieszczadach jest tyle miejsce, które można przeznaczyć do grlillowania z czyściochą i ostrego imprezowania z panienkami, alkoholem i koksem. Oczywiście, potem zacznie pojawiać się coraz więcej zakazów wstępu "dla naszego bezpieczeństwa" i w imię "ochrony przyrody" - której jakoś nie przeszkadzają wszechobecne "inwestycje", a najbardziej jej przeszkadza turysta z plecakiem i namiotem, który w ogóle wg obecnych władz jest jedyną prawdziwą patologią w turystyce. Zakazy są NIEODŁĄCZNE od "rozwoju turystyki" i "inwestycji dla turystów".
Qbu
21:21, 2026-01-16
Potrącił pieszą na pasach. Odjechał z miejsca zdarzenia
Proszę osobę poszkodowaną o kontakt 783903941
Dominikk
22:40, 2026-01-13
Potężny karambol na S19. Trasa do Rzeszowa zablokowana
Proszę osoby poszkodowane o kontakt 783903941
Dominikk
21:52, 2025-12-20