W sobotę po godz. 20, dyżurny odebrał zgłoszenie, z którego wynikało, że na chodniku na ul. Sadowej w Sanoku, leży kobieta. Zgłaszająca podejrzewała, że może potrzebować pomocy. Z uwagi na niską temperaturę i zagrożenie dla jej życia i zdrowia, powiadomiła służby. Następnie zaopiekowała się kobietą do czasu przyjazdu policjantów.
Mundurowi natychmiast pojawili się na miejscu. Kobieta była nietrzeźwa, a kontakt z nią był utrudniony, jednak nie wymagała pomocy medycznej. Okazało się, że 33-latka jest poszukiwana przez Sąd Rejonowy w Sanoku, w celu odbycia kary aresztu, w związku z kierowaniem pojazdem pod wpływem alkoholu. Kobieta została zatrzymana. Po wytrzeźwieniu trafi do zakładu karnego.
Pomimo konsekwencji prawnych najważniejsze, że 33-latka została uchroniona przed wychłodzeniem organizmu. Takie sytuacje pokazują, jak ważna jest szybka reakcja świadków. Empatia i zainteresowanie losem drugiego człowieka mogą uratować komuś życie.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu hej.rzeszow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Wypadek na rondzie. Cztery osoby w szpitalu
Proszę osoby poszkodowane w wypadku lub rodzinę o kontakt - przekażę przydatne informacje tel.: 783 903 941
DOMINIK
11:18, 2026-02-09
Nieprzytomny mężczyzna w samochodzie
Have you lost cryptocurrency or money? Kindly contact [email protected] or via WhatsApp +1 (260) 218-3592 and they will be glad to help you recover what you have lost.
Wiktoria
11:11, 2026-01-29
Groźny wypadek. Poważnie ranne dziecko!
Proszę rodzinę dziecka o kontakt 783903941
Dominik
15:37, 2026-01-21
Wielka Pętla Bieszczadzka do rozbudowy. Wizualizacje!
Wiency Januszy i miejsc do picia piwa dla nich, bo krzaki w dużych miastach są potrzebne dla deweloperów! Wiency imprezowni dla lemingów! W końcu gdzie mają imprezować biedne lemingi - sąsiedzi w Warszaffce wezwą do nich przecież policję, a jelenie, wilki i żubry w Bieszczadach tego nie zrobią. A w Bieszczadach jest tyle miejsce, które można przeznaczyć do grlillowania z czyściochą i ostrego imprezowania z panienkami, alkoholem i koksem. Oczywiście, potem zacznie pojawiać się coraz więcej zakazów wstępu "dla naszego bezpieczeństwa" i w imię "ochrony przyrody" - której jakoś nie przeszkadzają wszechobecne "inwestycje", a najbardziej jej przeszkadza turysta z plecakiem i namiotem, który w ogóle wg obecnych władz jest jedyną prawdziwą patologią w turystyce. Zakazy są NIEODŁĄCZNE od "rozwoju turystyki" i "inwestycji dla turystów".
Qbu
21:21, 2026-01-16