[FOTORELACJA]179[/FOTORELACJA]
Oferta muzealno – wystawiennicza magnackiej rezydencji w Baranowie Sandomierskim wzbogaciła się właśnie o nową, ale unikalną wystawę. W przyziemiach można już oglądać prezentację twórczości Jana Puka – ludowego artysty rzeźbiarza, twórcy zabawek z drewna, poety i przede wszystkim promotora lasowiackiej tradycji i kultury.
We wtorek 21 lutego odbył się tam wernisaż wystawy, która została zatytułowana „Przeszłość w drewnie zapisana”. Udział w tym spotkaniu wzięło kilkadziesiąt osób, a jego głównym bohaterem był naturalnie Jan Puk.
Ale we wtorek 21 lutego w Baranowie doszło do jeszcze jednego wydarzenia. To podpisanie porozumienia pomiędzy Muzeum Zamku Tarnowskich w Dzikowie i Zamkiem w Baranowie Sandomierskim.
Muzeum w Tarnobrzegu – Dzikowie wyrasta na znaczący ośrodek dla kultury i historii północnego Podkarpacia. Współpraca Baranowa i Dzikowa to szansa na nowe projekty nie tylko związane z historią i kulturą regionu, ale też chociażby rozszerzające ofertę turystyczną obu zamków. Jednym z elementów współdziałania Baranowa i Dzikowa będą zniżki na bilety dla odwiedzających obie te placówki.
Jan Puk urodził się w 1941 roku w Woli Rusinowskiej, miejscowości leżącej w sercu Puszczy Sandomierskiej - regionu, który zajmuje grupa etniczna Lasowiaków. Od ponad 70 lat pracuje w drewnie, w którym już jako kilkuletni chłopiec, otrzymanym od ojca nożykiem strugał drewniaki, drobne sprzęty gospodarcze oraz pierwsze zabawki.
W swoich pracach rzeźbiarskich koncentruje się na tematyce sakralnej (Chrystus frasobliwy, figury świętych itp.) i świeckiej (Józef Piłsudski, Tadeusz Kościuszko, sceny z życia lasowiackiej wsi itp.), ale przede wszystkim znany jest z unikatowych na skalę europejską i światową, statycznych oraz ruchomych zabawek ludowych oraz sprzętów gospodarskich w tym wozów, wiatraków, ale także architektury wiejskiej, tzn. zagród, podwórek z domami.
Jednym z najciekawszym cykli są ruchome zabawki odtwarzające przedstawicieli ginących zawodów oraz zanikających czynności: pilarze, cepowanie, szatkowanie kapusty, drwale, kowale, cieśle i wiele innych.
Jan Puk jest także twórcą różnorodnych instrumentów muzycznych takich jak terkotki, kołatki, różnego rodzaju grzechotki z kamieniami polnymi oraz gwizdki często o zróżnicowanych, ptasich kształtach. Co ważne, wszystkie zabawki oraz rzeźby, tworzone są bez użycia gwoździ i nie są malowane.
Zamek w Baranowie został wzniesiony w XVI wieku i imponuje swoją renesansową architekturą, nazywany jest często Małym Wawelem. Dzisiaj czeka na turystów, którzy mogą zwiedzać budowlę wraz z odrestaurowanymi pomieszczeniami.
Niespotykaną atrakcją jest możliwość wirtualnej podróży po zaginionych podziemiach i odkrywanie baranowskich legend. Do Baranowa warto wybrać się z dziećmi lub w grupach zorganizowanych, na które czekają specjalne warsztaty.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu hej.rzeszow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Nieprzytomny mężczyzna w samochodzie
Have you lost cryptocurrency or money? Kindly contact [email protected] or via WhatsApp +1 (260) 218-3592 and they will be glad to help you recover what you have lost.
Wiktoria
11:11, 2026-01-29
Groźny wypadek. Poważnie ranne dziecko!
Proszę rodzinę dziecka o kontakt 783903941
Dominik
15:37, 2026-01-21
Wielka Pętla Bieszczadzka do rozbudowy. Wizualizacje!
Wiency Januszy i miejsc do picia piwa dla nich, bo krzaki w dużych miastach są potrzebne dla deweloperów! Wiency imprezowni dla lemingów! W końcu gdzie mają imprezować biedne lemingi - sąsiedzi w Warszaffce wezwą do nich przecież policję, a jelenie, wilki i żubry w Bieszczadach tego nie zrobią. A w Bieszczadach jest tyle miejsce, które można przeznaczyć do grlillowania z czyściochą i ostrego imprezowania z panienkami, alkoholem i koksem. Oczywiście, potem zacznie pojawiać się coraz więcej zakazów wstępu "dla naszego bezpieczeństwa" i w imię "ochrony przyrody" - której jakoś nie przeszkadzają wszechobecne "inwestycje", a najbardziej jej przeszkadza turysta z plecakiem i namiotem, który w ogóle wg obecnych władz jest jedyną prawdziwą patologią w turystyce. Zakazy są NIEODŁĄCZNE od "rozwoju turystyki" i "inwestycji dla turystów".
Qbu
21:21, 2026-01-16
Potrącił pieszą na pasach. Odjechał z miejsca zdarzenia
Proszę osobę poszkodowaną o kontakt 783903941
Dominikk
22:40, 2026-01-13