Fot. Jerzy Żygadło/PUW
Podczas spotkania wojewoda podkreśliła, że bezpośredni dialog z lokalną społecznością jest jednym z najważniejszych elementów skutecznego zarządzania i planowania działań administracji rządowej w terenie. Jak zaznaczyła, to właśnie głos mieszkańców najlepiej pokazuje, jakie rozwiązania są najbardziej potrzebne w miastach i gminach Podkarpacia.
Jednym z głównych tematów rozmów była skala wsparcia finansowego, jakie trafia do województwa podkarpackiego z budżetu państwa. Wojewoda przedstawiła konkretne przykłady dofinansowań, które otrzymała gmina Kańczuga. Wśród nich znalazły się m.in. środki z Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg – ponad 5,2 mln zł przeznaczone na rozbudowę ulicy Parkowej w Kańczudze.
Omówiono również programy społeczne realizowane na terenie gminy, takie jak „Aktywne Place Zabaw”, na który w 2025 roku przeznaczono 185 tys. zł, oraz program „Opieka 75+”, wspierający seniorów, z dofinansowaniem w wysokości blisko 26 tys. zł. Wsparcie obejmuje także działania na rzecz osób z niepełnosprawnościami oraz środki z Programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej.
Jak podkreślono podczas spotkania, są to zadania realnie wpływające na jakość życia mieszkańców i bezpieczeństwo lokalnej społeczności. Wojewoda Teresa Kubas-Hul podziękowała uczestnikom za liczną obecność, zgłaszane uwagi i konstruktywne sugestie, zapewniając o dalszej współpracy na rzecz rozwoju regionu.
Nieprzytomny mężczyzna w samochodzie
Have you lost cryptocurrency or money? Kindly contact [email protected] or via WhatsApp +1 (260) 218-3592 and they will be glad to help you recover what you have lost.
Wiktoria
11:11, 2026-01-29
Groźny wypadek. Poważnie ranne dziecko!
Proszę rodzinę dziecka o kontakt 783903941
Dominik
15:37, 2026-01-21
Wielka Pętla Bieszczadzka do rozbudowy. Wizualizacje!
Wiency Januszy i miejsc do picia piwa dla nich, bo krzaki w dużych miastach są potrzebne dla deweloperów! Wiency imprezowni dla lemingów! W końcu gdzie mają imprezować biedne lemingi - sąsiedzi w Warszaffce wezwą do nich przecież policję, a jelenie, wilki i żubry w Bieszczadach tego nie zrobią. A w Bieszczadach jest tyle miejsce, które można przeznaczyć do grlillowania z czyściochą i ostrego imprezowania z panienkami, alkoholem i koksem. Oczywiście, potem zacznie pojawiać się coraz więcej zakazów wstępu "dla naszego bezpieczeństwa" i w imię "ochrony przyrody" - której jakoś nie przeszkadzają wszechobecne "inwestycje", a najbardziej jej przeszkadza turysta z plecakiem i namiotem, który w ogóle wg obecnych władz jest jedyną prawdziwą patologią w turystyce. Zakazy są NIEODŁĄCZNE od "rozwoju turystyki" i "inwestycji dla turystów".
Qbu
21:21, 2026-01-16
Potrącił pieszą na pasach. Odjechał z miejsca zdarzenia
Proszę osobę poszkodowaną o kontakt 783903941
Dominikk
22:40, 2026-01-13